Legia Warszawa rozpoczęła sezon 2026/27 w dobrej formie, gromadząc 12 punktów po sześciu kolejkach Ekstraklasy (trzy wygrane i trzy remisy). Zespół pod wodzą Marka Papszuna z nadziejami przystępował do starcia z Motorem Lublin w Pucharze Polski. Optymizm okazał się jednak nieuzasadniony, ponieważ stołeczny klub uległ rywalom 0:3 i odpadł z turnieju. Koszmar gości rozpoczął się już w 3. minucie. Po pomyłce Roberta Deniela jr. piłkę przejął Fabio Ronaldo i obsłużył podaniem Kamila Czubaka, który otworzył wynik spotkania. Jeszcze w pierwszej połowie Ronaldo sam wpisał się na listę strzelców, podwyższając na 2:0. Kropkę nad i postawił w końcówce Mbaye N'Diaye, ustalając wynik rywalizacji.
We wtorek doszło do większej liczby zaskakujących rozstrzygnięć na boiskach Pucharu Polski. Porażka "Wojskowych" wydaje się mniej szokująca w kontekście innych wyników. Wisła Kraków musiała uznać wyższość pierwszoligowej Odry Opole, przegrywając 1:2. Z kolei Zagłębie Lubin zanotowało kompromitującą porażkę 2:3 z czwartoligową Siarką Tarnobrzeg. Tym samym Legia, Wisła oraz Zagłębie zakończyły swój udział w tegorocznej edycji krajowego pucharu na bardzo wczesnym etapie.