Porażka Mai Chwalińskiej w Monterrey. Polka nie awansowała do ćwierćfinału

2026-08-27 7:57

Maja Chwalińska po udanym występie w Roland Garros 2026 rozbudziła nadzieje kibiców na wykreowanie kolejnej czołowej zawodniczki na miarę Igi Świątek. Obecna dyspozycja tenisistki z Dąbrowy Górniczej pozostawia jednak wiele do życzenia. W czwartek rano napłynęły bardzo złe wieści dla fanów polskiego sportu.

Tenisistka Maja Chwalińska idzie ulicą w jasnej koszulce polo. O jej porażce w Monterrey przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: akpa/ AKPA

Maja Chwalińska szuka formy z paryskiego Roland Garros

Znakomita postawa na przełomie maja i czerwca przyniosła Polce międzynarodową rozpoznawalność. Zawodniczka bardzo pewnie eliminowała kolejne rywalki we francuskim turnieju wielkoszlemowym, zostawiając w pokonanym polu między innymi Dianę Sznajder oraz Annę Kalinską. Zwycięski marsz przerwała dopiero w meczu o tytuł Mirra Andrejewa, która wygrała z Dąbrowianką 6:3, 6:2. W tamtym czasie sympatycy tenisa liczyli na błyskawiczny rozwój kariery nowej gwiazdy, zwłaszcza w obliczu lekkiego kryzysu Igi Świątek. Ta jednak szybko odzyskała dobrą dyspozycję, a wicemistrzyni z Paryża nie potrafi w ostatnich tygodniach nawiązać do doskonałej gry z francuskich kortów. Nadzieje na powrót do regularnego wygrywania wiązano z zawodami WTA 500 w Monterrey. Czwartkowy poranek, 27 sierpnia, przyniósł jednak kolejne przykre informacje dla sympatyków Maj Chwalińskiej.

Hubert Hurkacz oficjalnie potwierdza związek. Wiemy, kim jest 21-letnia brunetka

Maja Chwalińska na korcie i w życiu prywatnym

Alycia Parks pokonuje Maję Chwalińską. Dobre złego początki

Reprezentantka Polski ostatecznie uległa Alyci Parks wynikiem 6:3, 2:6, 2:6. Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych przeciwniczka bazuje przede wszystkim na dużej sile fizycznej, choć nie przekłada się to wybitnie na jej pozycję w globalnym zestawieniu WTA. Amerykanka plasuje się obecnie na 89. miejscu, podczas gdy polska zawodniczka zajmuje 21. lokatę. Pierwsze fragmenty spotkania zupełnie nie odzwierciedlały końcowego rezultatu, ponieważ wyśmienite wyszkolenie techniczne Mai Chwalińskiej pozwoliło wygrać pierwszą partię. Wydawało się, że faworytka bez większych przeszkód awansuje do ćwierćfinału meksykańskich zmagań. W dwóch decydujących odsłonach to jednak niżej notowana tenisistka narzuciła swoje warunki na korcie, dzięki czemu przypieczętowała przepustkę do kolejnej rundy. Następną okazją do przełamania złej passy będzie dla Polki rywalizacja na kortach US Open.

Maja Chwalińska podbija Roland Garros. Sieć obiegło wyjątkowe nagranie z treningu Polki

MAJA CHWALIŃSKA Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDON!