Spis treści
Jakub Szymański zdobywa medal na ME w lekkoatletyce. Skandal po sukcesie
Polscy biegacze dają nam powody do dumy podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Rozpoczęło się od srebrnego medalu Ewy Swobody w sprincie, a po niej Pia Skrzyszowska również wywalczyła srebro na dystansie 100 m przez płotki. Następnie do grona medalistów dołączył Jakub Szymański, zdobywając brąz w biegu na 110 m przez płotki. To kolejne wielkie osiągnięcie Szymańskiego po zimowych, halowych MŚ w Toruniu, gdzie stanął na najwyższym stopniu podium. Niestety, radość z medalu w Birmingham została przyćmiona przez zachowanie zawodnika w pomeczowym wywiadzie. Płotkarz w ostrych słowach nawiązał do sytuacji, która dręczyła go od dłuższego czasu, kompletnie zaskakując opinię publiczną.
Zdjęcia: Drapieżna Ewa Swoboda
Jakub Szymański atakuje dziennikarza przed kamerą. "Wybrał przemoc"
Polski zawodnik skrytykował słowa Marka Rudzińskiego, komentatora TVP Sport, wypowiedziane w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Wtedy to dziennikarz bardzo ostro ocenił formę naszych biegaczy, określając ją mianem "fatalnej" i sugerując "nieprzygotowanie do igrzysk". Szymański czekał na odpowiedni moment, by odnieść się do tamtych komentarzy i wykorzystał do tego swój najnowszy sukces. Nie przebierał w słowach, prosto z mostu wyrażając swoje zdanie.
Życie u boku gwiazd czarnego sportu. Tak wspierają swoich partnerów żużlowe WAGs
Zacznę jeszcze od negatywnych rzeczy. U was pracuje taki komentator, pan Rudziński? Chodziło mi to po głowie dwa lata od momentu igrzysk. Jeszcze ani razu się nie wkurzyłem na to. Powinienem od razu zareagować. Ale stwierdziłem, że poczekam i pokażę takim osobom jak temu panu, który zjechał mnie, trenera i cały sztab, nie wiedząc, co się dzieje. On chyba nie interesuje się za bardzo lekkoatletyką. Jak ja i trener mówimy, że potrzebujemy czasu, układamy technikę... Każdy idiota albo osoba, która nie zna się na sporcie, mówiła że to wytrzymałość. Musiałem wyprowadzać z błędu nawet osoby, które znają się na lekkoatletyce. Nikt oprócz trenera, mnie i najbliższego grona nie jest na treningach i nie wie, że za każdym razem biję rekord Polski
– zaznaczył lekkoatleta w rozmowie po biegu. - Po prostu nauczyłem się biegać dobrze technicznie, a wytrzymałość mam normalną. I teraz to widzimy, że nie o to chodziło. I takim osobom - jak temu panu - chciałem powiedzieć: więcej wiary i mniej negacji, bo czasem ludzie mogą zakończyć karierę, bo takie rzeczy ich bolały i musiały cofnąć się do cienia. Mi się wydaje, że to jest niszczenie naszych talentów, więc bardzo proszę o brak takich opinii, szczególnie o zawodnikach, którzy nie mają takiej psychiki jak ja - dodał. Wypowiedź Szymańskiego spotkała się z mieszanymi reakcjami, a w internecie pojawiły się głosy, że w wywiadzie „wybrał przemoc”.