Awantura o ludzi Grzegorza Brauna w RBN. Prezydent Nawrocki żąda dowodów od rządu

2026-10-29 22:01

Narasta polityczny konflikt wokół zaplanowanego na wtorek posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN). Gabinet Donalda Tuska domaga się, aby z obrad wykluczono polityków Konfederacji Korony Polskiej. Stanowisko Pałacu Prezydenckiego jest w tej sprawie nieugięte i prezydent Karol Nawrocki nie zamierza ulegać naciskom, dopóki nie otrzyma konkretnych materiałów od służb.

Nawrocki, Tusk, Braun
Autor: ART SERVICE / Super Express; Nicolas Tucat/Pool AFP via AP/ Associated Press

Spór o udział ludzi Grzegorza Brauna w posiedzeniu RBN

Zbliżające się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN), które zaplanowano na przyszły wtorek, wywołuje ogromne napięcia na scenie politycznej. Źródłem konfliktu stała się inicjatywa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego ze specjalnym wnioskiem. Polityk zasugerował głowie państwa pominięcie przy wysyłaniu zaproszeń reprezentantów Konfederacji Korony Polskiej, czyli ugrupowania kierowanego przez Grzegorza Brauna.

Przedstawiciele koalicji rządzącej natychmiast podchwycili ten temat, używając bardzo mocnych słów. Wicepremier oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zadeklarował otwarcie, że „przy ruskich onucach o sprawach bezpieczeństwa Polski rozmawiać nie będzie”. Wtórował mu szef MSWiA Marcin Kierwiński, który określił działaczy formacji Brauna mianem „agentów wpływu tych ze Wschodu”. Tak ostre wypowiedzi dowodzą skali politycznego sporu i pokazują wagę oskarżeń kierowanych w stronę tego ugrupowania parlamentarnego.

Quiz o imionach. Ciekawostki o znaczeniu imion, ich pochodzeniu i znanych osobach
Pytanie 1 z 10
Co oznacza imię Zofia, wywodzące się z języka greckiego?

Zbigniew Bogucki o wykluczeniu partii Grzegorza Brauna z RBN

Otoczenie głowy państwa nie ulega jednak naciskom ze strony rządu. Głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, który przedstawił jednoznaczne stanowisko Pałacu. Polityk zaznaczył, że system demokratyczny nie pozwala na eliminowanie z debaty posłów posiadających legalny mandat od wyborców.

Skoro jest koło parlamentarne Konfederacji Korony Polskiej, to nie ma żadnych powodów, żeby to demokratycznie wybranych przedstawicieli wykluczać z Rady Bezpieczeństwa Narodowego – stwierdził Zbigniew Bogucki.

Minister zaznaczył równocześnie, że prywatnie ma zupełnie inne poglądy niż Grzegorz Braun, jednak istotą demokracji pozostaje wymiana argumentów, a nie odgórne odbieranie przysługujących praw.

Najważniejszy argument podnoszony przez Kancelarię Prezydenta dotyczy jednak kwestii formalnych i bezpieczeństwa. Zbigniew Bogucki zaznaczył, że w przypadku posiadania przez gabinet Tuska materiałów ze służb specjalnych o zagrożeniu ze strony konkretnego parlamentarzysty, takie dane muszą niezwłocznie trafić na biurko prezydenta Nawrockiego. Szef Kancelarii ujawnił, że dotychczas Pałac Prezydencki nie otrzymał żadnych tajnych raportów ani pism uzasadniających tak drastyczne posunięcie. Wobec braku dokumentów postulaty ministrów traktowane są wyłącznie jako opinie o charakterze politycznym.

Marcin Kierwiński oskarża Konfederację Korony Polskiej o współpracę z Rosją

Gabinet Donalda Tuska konsekwentnie podtrzymuje swoje żądania. Przekonywanie o konieczności przestrzegania procedur demokratycznych nie zmienia stanowiska koalicji, która otwarcie zarzuca ludziom z Konfederacji Korony Polskiej sprzyjanie interesom Rosji. Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński ocenił wprost, że współpracownicy Grzegorza Brauna to osoby, które „ewidentnie są agentami wpływu tych ze Wschodu”.

W odpowiedzi na te zarzuty Zbigniew Bogucki wytknął rządzącym brak konsekwencji. Prezydencki minister przypomniał, że w ostatnim czasie w parlamencie zorganizowano utajnione obrady Sejmu, podczas których także omawiano kwestie kluczowe dla bezpieczeństwa kraju.

Czy marszałek Włodzimierz Czarzasty, będąc gospodarzem tego spotkania, wykluczał ich z niejawnego posiedzenia sejmu? – pytał retorycznie Bogucki.

W ocenie Pałacu Prezydenckiego działania koalicji to próba politycznego ingerowania w kształt Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której zwoływanie stanowi wyłączne uprawnienie prezydenta. Zbigniew Bogucki ponownie zaznaczył, że żadne służby nie przekazały mu dotąd dokumentów ani analiz, które stanowiłyby potwierdzenie dla tak ciężkich zarzutów formułowanych przez ministrów.

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił uwagę na fakt, że w swojej pracy bazuje wyłącznie na raportach dostarczanych przez służby specjalne, nad którymi pełną kontrolę sprawuje przecież gabinet premiera Tuska.

Jako szef Kancelarii Prezydenta muszę być legalistą, jestem państwowcem, jestem demokratą, opieram się na informacjach, które dostajemy od służb (...). Nie ma tam takich przeciwwskazań – powiedział Bogucki.

Polityk zauważył również, że w sytuacji, gdy obóz władzy dysponuje wiedzą dyskwalifikującą udział Konfederacji w obradach i nie dzieli się nią z głową państwa, to rządzący „albo coś zatajają, albo próbują rozgrywać to sobie” na użytek bieżącej walki politycznej.

Współpracownicy prezydenta Karola Nawrockiego zapewniają, że głowa państwa będzie ściśle przestrzegać obowiązującego prawa. Obecny konflikt wokół składu RBN wynika z przepisów wprowadzonych zarządzeniem z 2016 roku, które zapewnia miejsce w Radzie reprezentantom każdego klubu oraz koła poselskiego. Rzecznik Pałacu Prezydenckiego Rafał Leśkiewicz posunął się jeszcze dalej i zauważył, że jeśli obóz rządzący nie akceptuje obecnych regulacji, to posiada większość w Sejmie i w każdej chwili może znowelizować przepisy.

W tej chwili żaden z obozów nie zamierza ustąpić. Pałac Prezydencki zamiast medialnych wezwań oczekuje od rządu konkretnych dokumentów. Jeżeli takie materiały nie wpłyną, zaplanowane na wtorek posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego rozpocznie się w pełnym składzie przewidzianym przez prawo, co oznacza obecność polityka Konfederacji Korony Polskiej.

Złoty Laur 2026 - Instytucja 35-lecia - ZBP