24 godziny by wesprzeć Maję! Wrocławski trener kolejny raz spróbuje pobić nieoficjalny rekord Guinnessa

i

Autor: 24 h burpe by wesprzeć Maję FB

24 godziny by wesprzeć Maję! Wrocławski trener kolejny raz spróbuje pobić nieoficjalny rekord Guinnessa

2022-11-02 11:42

Co można zrobić w 24 godziny? Na przykład pobić nieoficjalny rekord Guinnessa w robieniu burpees na czas. Wylewać krew, pot i łzy przy tym morderczym ćwiczeniu będzie wrocławski trener personalny – Michał Zwolak. Wszystko dla małej Mai, która cierpi na szereg schorzeń układu nerwowego. Na czym to będzie polegać? Przeczytajcie i posłuchajcie poniżej.

Burpee, czyli potocznie ,,padnij-powstań’’ to znienawidzone ćwiczenie crossfiterów i chyba każdej osoby, która chociaż raz była na siłowni. Na pierwszy rzut oka wydaje się dosyć łatwe, ale kiedy przyjdzie do jego wykonywania, okazuje się, że po zaledwie dziesięciu powtórzeniach mamy już porządną zadyszkę. A co jeśli musimy ich zrobić 10 tysięcy i to w ciągu całego dnia? Właśnie takiego wyzwania już kolejny raz podejmie się Michał Zwolak, który na co dzień pracuje jako trener personalny, a takich burpeesów w swojej karierze już trochę wykonał. Co więcej, prawie rok temu udało mu się wyskakać pierwszy nieoficjalny rekord Guinnessa, przekraczając barierę 6000 tysięcy powtórzeń w 12 godzin. Sportowy głód nie pozwolił mu jednak spocząć na laurach i 2 grudnia br. postara się przebić tę liczbę o 4 tysiące, podwajając czas do 24h.

- Polega to na tym, że z pozycji stojącej dajemy sobie ręce na ziemie, robimy wyrzut nóg do tyłu, a następnie wracamy jak najszybciej nogami do przodu, do rąk i z lekkim wyskokiem oraz powiedzmy klaśnięciem nad głową mamy zaliczone powtórzenie. Jest to takie ćwiczenie, które robimy z obciążeniem własnego ciała, ale wymaga ono od nas mnóstwo pracy wielu grup mięśniowych. Mamy w nich dużo połączeń motorycznych, czyli wskoków, wyskoków, pompek – tłumaczy Michał Zwolak.

- W trakcie 12 godzin wykonywałem 10 powtórzeń co minutę przez 25 minut oraz 5 minut przerwy i znowu. Teraz ta ilość powtórzeń co minutę może być mniejsza – też niedużo, ponieważ muszę wyrobić się w ustalonym czasie. Na ten moment cały czas sobie badam, sprawdzam możliwości mojego ciała, ponieważ na szczycie 12 h już byłem, co będzie po nich – tego nie wiem – dodaje trener.

Posłuchaj całej rozmowy z wrocławskim trenerem personalnym:

24 h burpee. Walczymy dla chorej Mai

Próba jakiej podejmie się trener to nie tylko sprawdzenie wytrzymałości własnego organizmu i jego możliwości. Co najważniejsze, Michał w ramach tego wydarzenia chciałby wesprzeć małą Maję, która choruje heterotopię istoty szarej oraz pachygyrię, czyli szereg schorzeń układu nerwowego. Już nie raz rodzice dziewczynki usłyszeli, że ich dziecko powinno być rośliną. Na szczęście nic takiego nie ma miejsca, jednak Maja potrzebuje stałej rehabilitacji, pracy z logopedą, neurologopedą, psychologiem, czy dużej aktywności fizycznej, co oczywiście generuje spore koszty.

Dlatego podczas wyzwania, które ruszy 2 grudnia będą zbierane pieniądze na ten cel. Na facebookowej stronie wydarzenia można znaleźć wszystkie szczegóły jak pomóc 3-latce wraz z linkiem do zbiórki, a może i stać się częścią tego eventu, bo każdy, kto chciałby do niego dołączyć i wykonać chociaż kilka powtórzeń będzie miał taką szansę. Całość będzie też transmitowana live.

Czytaj także: Wolne dni w listopadzie 2022. Jak przedłużyć sobie długi weekend 11 listopada?

Źródło: Doba, aby wesprzeć Maję! Wrocławski trener personalny spróbuje pobić nieoficjalny rekord Guinnessa