Zobaczyłeś małego ptaszka, który wypadł z gniazda? Chcąc mu pomóc, możesz zaszkodzić!

2022-05-19 13:49 Julia Drobiszewska
ptak
Autor: valentinhintikka/Pixabay.com

Nie kradnijcie ptasich dzieci! O to apeluje wrocławska EKOSTRAŻ, do której niemalże codziennie trafia kilkanaście ptasich maleństw. Jak się okazuje, mimo swojego nieporadnego wyglądu większość z nich wcale nie potrzebuje pomocy. Co więcej, zabierając je z ich naturalnego środowiska, możemy tylko zaszkodzić. Jak więc rozpoznać, czy dadzą sobie radę bez nas i kiedy powinniśmy działać? Przeczytajcie poniżej.

Okres wiosenno-letni na pewno większości z nas kojarzy się bardzo pozytywnie. Inaczej to wygląda w organizacjach, które pomagają zwierzętom. Dla wrocławskiej EKOSTRAŻY jest on newralgiczny, chociażby z powodu ptaków. Dzieje się tak dlatego, że obecnie do stowarzyszenia trafia dziennie po kilkanaście piskląt lub podlotów przynoszonych przez człowieka. Oczywiście nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie fakt, że większość z nich tak naprawdę nie potrzebuje pomocy. Są one zabierane z naturalnego środowiska - z lasów, parków, skwerków zupełnie bezpodstawnie. Zazwyczaj z powodu ich nieporadnego wyglądu, mogącego sugerować, że zostały pozostawione same sobie. Jednak tak nie jest. Jak się okazuje to czas, kiedy uczą się latać, a ptasia mama może obserwować je z bezpiecznej odległości.

- Jeżeli spotkamy na trawniku podlota, czyli ptaszka, który jest już opierzony i zachowuje się on w sposób nieporadny, powinniśmy go po prostu położyć wyżej na przykład na gałęzi. Jeśli widzimy gniazdo, to tam. Ptaki nie sugerują się węchem. Mają ten zmysł słabo rozwinięty i dlatego nie ma mowy o odrzuceniu prze matkę – tłumaczy Katarzyna Szakowska z wrocławskiej EKOSTRAŻY.

No właśnie, nasza pomoc zależeć będzie również od tego czy to pisklę, czy podlot. Jak to rozpoznać?

- W tym pierwszym okresie pisklęta są pozbawione piór. Są też mało ruchliwe i taki ptak rzeczywiście potrzebuje opieki oraz odkarmienia. Należy wtedy zwierzę zabezpieczyć, a później nas powiadomić o tym. Jeżeli widzimy, że jest reaktywny, pokryty pióraminie zabierajmy go ani nie płoszmy. Możemy to zrobić jedynie w przypadku, gdy atakuje go na przykład kot lub leży na jezdni. Wówczas przenieśmy ptaszka w bezpieczne miejsce, ale blisko terenu, na którym go znaleźliśmy. Poczekajmy też chwilę i poobserwujmy, bo rodzice powinni do niego podlatywać w celu nakarmienia – dodaje rzeczniczka.

Zobaczyłeś małego ptaszka, który wypadł z gniazda? Chcąc mu pomóc, możesz zaszkodzić! Sprawdź co w takiej sytuacji zrobić
Autor: Materiały prasowe EKOSTRAŻ Wrocław Facebook

Chcesz pomagać ptasim dzieciom? EKOSTRAŻ szuka odkarmiaczy

Bardzo poważnym problemem z przynoszonymi przez człowieka ptaszkami jest ich odkarmianie. To bardzo trudne zadanie i pomimo wszelkich starań, regularnego karmienia, czy ogrzewania, człowiek nigdy nie zastąpi im mamy, dlatego też małe ptaszki często umierają.

- Samo odkarmienie jest jedyną szansą na przeżycie takiego ptaszka. Obecnie szukamy osób, które w sposób odpowiedzialny nam w tym pomogą. Zapewniamy materiały edukacyjne, niezbędne szkolenia, czy pokarm. Co prawda czasu trzeba poświęcić dużo, bo na początku odbywa się to co godzinę lub dwie, ale myślę, że warto. Zwierzę zabiera się do siebie. Tam z naszą pomocą można je odkarmiać. Później, gdy przychodzi czas na wypuszczenie ich na wolność, my je zabieramy, obserwujemy jeszcze chwilę i następnie właśnie wypuszczamy – podkreśla Katarzyna Szakowska.

Więcej informacji TUTAJ. Wrocławska EKOSTRAŻ prosi również, aby wszelkie zgłoszenia, dotyczące chociażby takich ptasich przypadków przekazywać poprzez sms - tak najszybciej taka informacja dotrze do wolontariuszy.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@grupazpr.pl. Czekamy na zdjęcia, filmy i newsy z Waszej okolicy!