Zdarzenie wywołało spore poruszenie w lokalnej społeczności oraz w mediach społecznościowych. Pojawiało się wiele spekulacji. Sprawę badała gorzowska prokuratura. 7-letnia Lena wraz z dwoma koleżankami została przesłuchana w sądzie. Dokładnie zweryfikowano także zeznania 79-letniego kierowcy opla. Wynikało z nich, że senior po prostu się zgubił.
- Celem zaczepienia dziewczynki była prośba o wskazanie drogi, dojazdu. Mężczyzna nie wyszedł z auta, miał z dzieckiem tylko kontakt słowny. Stwierdzono, po przeprowadzeniu wszystkich czynności procesowych, że do przestępstwa nie doszło. 79-latek zabłądził, był po raz pierwszy w Wawrowie. Bywał w Gorzowie, gdzie leczył się onkologicznie - mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik gorzowskiej prokuratury.
Przypomnijmy - do zdarzenia doszło 26 lutego w Wawrowie. 7-latka szła chodnikiem, kiedy zaczepił ją kierowca, z krzykiem uciekła do do mu. Jej rodzice zawiadomili policję.