Moto-ambulans czyli motocykl przejechałby przez wąskie uliczki, czy wiecznie zakorkowany Most Staromiejski. Zwłaszcza ułatwiłby dojazd do nietrzeźwych - mówi Andrzej Szmit:
Do tzw. "leżaków" najlepiej wysłać moto-ambulans. On dojedzie przez te wszystkie łańcuchy, kwietniki. W mieście czasami trzeba zostawić ambulans i 200 metrów trzeba przejść do takiego człowieka, tylko po to żeby powiedzieć: "Znowu Panie Janku, jak tam można?".
Polecany artykuł:
W Zielonej Górze moto-ambulans wyjedzie 1 maja, działać może do końca września.
Źródło: W Zielonej Górze moto-ambulanse wyjadą na majówkę, Gorzów nawet nie stanął do przetargu.