Dorota Wellman ujawnia prawdę o relacji z Marcinem Prokopem. Ten szczegół z pewnością zaskoczy widzów

2026-04-09 10:09

Dorota Wellman i Marcin Prokop od lat tworzą jeden z najbardziej lubianych duetów dziennikarskich w Polsce. Błyszczą nie tylko w studiu "Dzień Dobry TVN", ale też podczas największych stacyjnych wydarzeń. Okazuje się jednak, że ich prywatne relacje skrywają pewien niespodziewany sekret. Po wielu latach współpracy prawda o ich życiu poza kamerami wreszcie ujrzała światło dzienne.

Dorota Wellman i Marcin Prokop to filary "Dzień Dobry TVN"

Wspólna droga zawodowa tej pary rozpoczęła się w 2002 roku na antenie TVP2, gdzie powierzono im prowadzenie porannego pasma "Pytanie na śniadanie". Ich telewizyjna chemia szybko stała się fenomenem, co doprowadziło do jednego z najbardziej spektakularnych transferów na polskim rynku medialnym. W 2007 roku znani dziennikarze zdecydowali się przejść do komercyjnej stacji TVN. Od września tamtego roku niezmiennie witają widzów w "Dzień Dobry TVN", stanowiąc trzon tego popularnego programu od blisko dwudziestu lat.

Oprócz codziennych wydań śniadaniówki, duet angażowano w liczne projekty rozrywkowe stacji. Razem prowadzili naukowy teleturniej "Clever - widzisz i wiesz" w 2008 roku, a w 2015 roku powierzono im reaktywowany format "Mamy Cię!". Ulubiona para widzów regularnie uświetniała też imprezy sylwestrowe i uroczyste gale telewizyjne. Ich ogromny potencjał dostrzegł również rynek reklamowy, co zaowocowało wieloletnią współpracą komercyjną z siecią sklepów Lidl.

Fenomen ich współpracy bazuje na wyraźnych przeciwieństwach. Z jednej strony to ogromna różnica fizyczna – dziennikarka mierzy 165 cm, podczas gdy jej redakcyjny partner ma aż 206 cm wzrostu. Z drugiej – perfekcyjny podział obowiązków przed kamerą. Prokop wnosi do studia sytuacyjne żarty i dozę ironii, z kolei Wellman trzyma w ryzach merytoryczną część programu. Ich niezwykła synergia przyniosła im prestiżowe nagrody, w tym statuetkę Wiktora w 2012 roku dla osobowości telewizyjnej oraz tegoroczną Telekamerę w kategorii informacji i publicystyki.

Sonda
Lubisz oglądać "DDTVN" z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem?

Relacja poza kamerami: Jak Dorota Wellman dogaduje się z Marcinem Prokopem

Dziennikarka wielokrotnie podkreślała w wywiadach, jak trudną sztuką było dla niej wypracowanie granicy między życiem zawodowym a prywatnym. W najnowszej rozmowie z portalem Kozaczek zdradziła kulisy ich wieloletniej znajomości. Okazuje się, że więź łącząca ją z redakcyjnym kolegą ma niezwykle unikalny, bardzo specyficzny charakter.

Wielka metamorfoza Doroty Wellman. To aż niewiarygodne, jak bardzo się zmieniła

- To jest małżeństwo telewizyjne. Rzadki przypadek naprawdę, że można ze sobą tak razem harmonijnie pracować. Jest to najlepsze spotkanie zawodowe mojego życia i prywatne najlepsze - wyznała Wellman.

Wielbiciele tego duetu mogą być w sporym szoku, gdy dowiedzą się, jak funkcjonują oni po wyjściu ze studia telewizyjnego. Choć utrzymują ze sobą kontakt prywatny, to tego typu spotkania należą do absolutnej rzadkości. Prezenterka tłumaczy to koniecznością zachowania pewnej higieny w relacji, zwłaszcza że w pracy spędzili ze sobą gigantyczną ilość czasu. Mimo dystansu zawsze dbają o to, by regularnie konsultować nowe pomysły i analizować wspólne strategie dotyczące kolejnych projektów.

Dorota Wellman i Marcin Prokop mają jedną, nietypową zasadę w pracy

W trakcie wywiadu dla serwisu Kozaczek dziennikarka potwierdziła bliską zażyłość ze swoim telewizyjnym partnerem, ale zdradziła też pewien interesujący szczegół. Mają jedną, żelazną regułę, której rygorystycznie i bez wyjątków przestrzegają. Gwiazdy stacji TVN z zasady nigdy nie wsiadają razem do tej samej windy. Jak wyjaśniła, powód tej ostrożności jest ściśle związany z produkcją programu "Dzień Dobry TVN".

- To jest sprawa zawodowa. Jeśli byśmy utknęli w tej (windzie-przyp.pd), to nikt by programu nie poprowadził, więc rozdzielają nas zazwyczaj i jest to praktykowane w wielu miejscach. Jeśli mamy parę telewizyjną i ona jedzie na program windą, powinna jechać osobnymi windami po to, żeby zawsze był ktoś, kto ten program poprowadzi - powiedziała Wellman.