Spis treści
Blanka Lipińska otwarcie o braku instynktu macierzyńskiego
Pisarka od dłuższego czasu głośno deklaruje, że macierzyństwo zupełnie jej nie interesuje. Blanka Lipińska często spotyka się z krzywdzącymi ocenami ze strony otoczenia i bywa nazywana egoistką pozbawioną prawdziwie kobiecych cech. Twórczyni sukcesu "365 dni" stawia jednak na pełną świadomość w kwestii posiadania potomstwa, podkreślając brak odpowiednich predyspozycji oraz wewnętrznej potrzeby wychowywania dzieci. Goszcząc niedawno w internetowym programie Małgorzaty Rozenek-Majdan, celebrytka podzieliła się bardzo osobistą refleksją. Okazuje się, że to właśnie trudna decyzja o rozstaniu ze swoim psem stała się dla niej ostatecznym dowodem na to, że nie odnalazłaby się w roli rodzica. W przeszłości gwiazda posiadała czworonoga, jednak ogromna liczba zajęć uniemożliwiła jej właściwą opiekę nad zwierzakiem.
ZOBACZ TAKŻE: Małgorzata Rozenek-Majdan uciekła na Wielkanoc nad morze! Pokazała wynajęty dom. Jakby luksusowo? [ZDJĘCIA]
Dlaczego Blanka Lipińska zrezygnowała z opieki nad psem?
Autorka bestsellerów wprost przyznała, że po pewnym czasie musiała definitywnie pożegnać się ze swoim czworonogiem. Głównym powodem oddania zwierzaka był chroniczny brak wolnego czasu, który uniemożliwiał jej zapewnienie mu odpowiednich i bezpiecznych warunków do życia.
Miałam kiedyś psa i to też mi udowodniło, że nie bardzo chcę mieć dzieci. To już było dawno temu. Yorka. To taki koto-szczur bardziej. Niestety nie miałam na niego czasu. Wzięłam go w takim momencie swojego życia, że myślałam, że to jest super. Byłam w relacji, chcieliśmy mieć wspólnie. I po dwóch latach, jak widziałam, jak bardzo ten pies cierpi, bo nie mam dla niego czasu. Ile czasu spędza u moich rodziców, którzy nie chcą mieć psa. Ile siedział sam. Podjęłam najtrudniejszą decyzję, jeśli chodzi o żywą istotę - mówiła w podcaście "Z bliska".
Co obecnie dzieje się z dawnym psem Blanki Lipińskiej?
Podczas szczerej rozmowy z prowadzącą podcast prezenterką TVN pisarka postanowiła uspokoić wszystkich słuchaczy, którzy mogli być zaniepokojeni losem zwierzaka. Blanka Lipińska zapewniła publicznie, że jej dawny pupil trafił pod doskonałą opiekę i obecnie wiedzie spokojne życie w całkowicie nowym domu.
Oddałam go mamie mojej serdecznej koleżanki, u której ten pies żyje do dziś jak pączek w maśle i ma dużo lepiej, niż miał ze mną.