Z Bytomia znikną toksyczne i niebezpieczne substancje!

2020-12-01 15:36
archiwum UM Bytom, fot. Grzegorz Goik
Autor: fot. archiwum UM Bytom, fot. Grzegorz Goik

Chodzi o ponad 360 ton na terenie działki w Łagiewnikach. Zgodnie z zapowiedzią Jacka Ozdoby, sekretarza stanu w resorcie do spraw klimatu odpady znikną do końca przyszłego roku. Będzie to możliwe dzięki dotacji dla miasta.

Ponad 3 miliony 200 tysięcy złotych otrzymał Bytom na utylizację niebezpiecznych odpadów. Chodzi o ponad 360 ton na terenie działki w Łagiewnikach.

Toksyczne substancje zalegają tam już od dwóch lat. Za kilka miesięcy ma się to zmienić.

Pieniądze na utylizację miasto otrzymało z środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ale to nie koniec - resort klimatu zapowiada zmiany systemowe dotyczące likwidacji nielegalnych składowisk odpadów.

Łączna szacowana masa odpadów, które dzięki pozyskanej dotacji znikną z Szybów Rycerskich to 364 tony. Na tę ilość toksycznych odpadów składają się 263 pojemniki typu mauzer o pojemności około 1000 l, 198 beczek o pojemności około 200 l, 50 puszek o pojemności 25 l.

- Podczas kilkukrotnych oględzin miejsca zdeponowania odpadów, pobrano około 250 próbek nieznanych substancji znajdujących się w pojemnikach – mówił prezydent Mariusz Wołosz.

Szczegółowa ekspertyza wykazała, że odpady zawierają substancje rakotwórcze, łatwopalne, toksyczne, stanowiące zagrożenie dla środowiska i zdrowia ludzi. Odpady te zostały sklasyfikowane jako odpady z produkcji, przygotowania, obrotu produktów chemii organicznej, barwników i pigmentów, farmaceutyków, tłuszczów, środków dezynfekujących i kosmetyków, klejów, farb i lakierów, farb drukarskich, m.in. odpadów z rozpuszczalników.

Warto przypomnieć, że w zeszłym miesiącu ponad 44 miliony złotych dofinansowania na utylizację odpadów otrzymały Mysłowice. Tony odpadów zalegają w dzielnicy Brzezinka.​

Jak w sklepie płacić ręką | ESKA XD - Mobmania #6