Spis treści
Uczestnicy 13. edycji "Rolnik szuka żony". Marta Manowska przedstawiła nowych rolników
Przebój stacji TVP1 gości na ekranach telewizorów od 2014 roku i stanowi polską wersję zagranicznego hitu o poszukiwaniu miłości na wsi. Zmagania samotnych gospodarzy niezmiennie relacjonuje prezenterka Marta Manowska. Tradycyjnie każdą serię otwiera specjalna wizytówka, w której potencjalni bohaterowie opowiadają o swoim życiu, zachęcając płeć przeciwną do kontaktu listownego. Pięcioro z nich, którzy zaskarbią sobie największą sympatię piszących, zaprosi po trzech wybranych kandydatów do swoich domów, aby sprawdzić ich w codziennych obowiązkach.
W trakcie tegorocznych świąt wielkanocnych produkcja oficjalnie zaprezentowała ośmioro kandydatów trzynastej serii telewizyjnego hitu. W tym gronie znaleźli się:
- 29-letni Mariusz,
- 57-letnia Agata,
- 27-letni Karol,
- 32-letni Piotr,
- 30-letni Dawid,
- 21-letnia Justyna,
- 37-letni Łukasz,
- 31-letni Wiktor.
21-letnia Justyna szuka miłości w programie TVP. Internauci zarzucają jej chęć zdobycia sławy
Jeszcze przed telewizyjną premierą zapoznawczej odsłony programu, aktywni w sieci fani zwracali uwagę na wyjątkowo niski wiek niektórych poszukujących drugich połówek. Największe emocje wzbudziła właśnie Justyna, a informacja o jej dwudziestu jeden latach zszokowała stałą widownię. Wielkanocna emisja błyskawicznie uruchomiła gorącą dyskusję na profilach społecznościowych produkcji. Obserwatorzy masowo kwestionują prawdziwe motywacje młodej kobiety, otwarcie zarzucając jej chęć zdobycia popularności oraz rozbudowy zasięgów w internecie, a nie faktyczną potrzebę znalezienia męża. Wśród krytycznych głosów powtarzały się konkretne argumenty:
- Młodzież przed trzydziestką powinna mieć zakaz udziału w produkcji, ponieważ wcześniejsze edycje udowodniły, że zależy im wyłącznie na darmowej reklamie.
- Widzowie pytają o zasady kwalifikacji, nie dowierzając, że urodziwa dwudziestojednolatka cierpi na brak powodzenia.
- Oczekiwaniom wobec mężczyzn sprostaliby wyłącznie bajkowi książęta, co nie budzi zazdrości widzów.
- Gospodyni show będzie zmuszona dostarczyć korespondencję do rolniczki za pomocą wielkiej przyczepy.
Zdecydowana większość komentujących nie potrafi zrozumieć, dlaczego dwudziestojednoletnia właścicielka gospodarstwa rzekomo nie cieszy się zainteresowaniem mężczyzn w swoim rodzinnym środowisku. Sytuacja ta skłoniła widzów do głośnego zastanawiania się nad obecnym kierunkiem rozwoju całego telewizyjnego formatu. Początkowe założenia mówiły o pomocy samotnym rolnikom z dala od dużych miast, tymczasem najnowsza odsłona oferuje zupełnie inny obraz. Jak zauważył jeden z internautów na oficjalnym profilu programu, nowa obsada budzi skrajne odczucia.
- Jeden ma biznes, jeden szuka niby miłości, a pani widać, że atencji. Dziwne zestawienie ludzi. Założenie programu miało być inne, zobaczymy - napisał jeden z internautów