Do tych tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, w godzinach popołudniowych. Na płytę krakowskiego Rynku wjechał samochodem 24-letni Michał O., który zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów. W wyniku ataku śmierć poniosło sześć osób, a szesnaście zostało rannych, w tym dwóch funkcjonariuszy policji.
Mundurowi zatrzymali sprawcę po wymianie ognia, po czym mężczyzna w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Jeszcze tego samego dnia w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała rodziców i siostry 24-latka.
Wizyta w stolicy Małopolski stanowiła dla Izabeli W. realizację wielkich planów. Malarka spod Chodzieży zaledwie dzień wcześniej, w piątek 6 listopada, z dumą pokazywała swoją twórczość podczas wernisażu zorganizowanego w jednej z tamtejszych galerii. Nikt nie spodziewał się, że ten zawodowy sukces zakończy się tak nagłą tragedią.
Informacja o zgonie kobiety wstrząsnęła mieszkańcami jej rodzinnej Chodzieży, a tamtejszy burmistrz Jacek Gursz opublikował poruszające pożegnanie.
Była obecna w życiu innych ludzi − i właśnie dlatego Jej odejście tak mocno dotyka również nas, mieszkańców Chodzieży. W takich chwilach szczególnie mocno uświadamiamy sobie, jak kruche jest życie − napisał w mediach społecznościowych.
Zbiórka dla dzieci zamordowanej w Krakowie malarki Izabeli W.
W pomoc rodzinie zaangażował się sosnowiecki radny Damian Żurawski. Na wieść o tym, że zmarła artystka pozostawiła czwórkę osieroconych dzieci, samorządowiec błyskawicznie uruchomił specjalną zbiórkę funduszy.
Nie cofniemy tej tragedii ani nie przywrócimy tym dzieciom mamy, ale możemy pomóc im i zadbać o ich przyszłość. Pokażmy tym dzieciom, że w obliczu tak ogromnej tragedii nie zostały same − zaapelował radny.