Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Wstrząsające nagrania. Pięć osób nie żyje

2026-11-07 17:43

Krwawy zamach w sercu Krakowa. Po ataku na Rynku Głównym w internecie opublikowano materiały wideo, które obrazują ogrom tragedii. Nagrania rejestrują zakrwawione chodniki, poszkodowanych oraz desperacką walkę medyków o życie ofiar. Na miejscu pracują dziesiątki funkcjonariuszy policji, zespoły karetek pogotowia oraz załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Bilans tego zdarzenia jest przerażający, ponieważ śmierć poniosło pięć osób, a kilkanaście innych odniosło obrażenia.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę, 7 listopada, około godziny 15. Osoba znajdująca się w jadącym aucie otworzyła ogień do przechodniów w okolicach Rynku Głównego oraz ulicy Sławkowskiej. Niemal natychmiast po tym ataku w ścisłym centrum miasta ruszyła zakrojona na szeroką skalę operacja służb ratunkowych.

Strzelanina w Krakowie. Wstrząsające wideo z Rynku Głównego

Filmy zarejestrowane chwilę po zamachu ukazują prawdziwy rozmiar tego dramatu. Na krakowskich ulicach natychmiast rozpoczęli pracę ratownicy medyczni, którzy opatrywali poszkodowanych. Podczas gdy funkcjonariusze policji odgradzali teren akcji, w samym sercu miasta przyziemiła maszyna Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Z relacji świadków wynika, że na dźwięk wystrzałów tłum ogarnęła panika, a przerażeni ludzie uciekali z płyty Rynku, szukając azylu w okolicznych restauracjach i sklepach. Przedstawiciele służb mundurowych wydali pilny komunikat, wzywając wszystkie osoby przebywające w tej części miasta do natychmiastowego ukrycia się w bezpiecznych punktach.

Ofiary strzelaniny w Krakowie. Pościg za sprawcą i ranni policjanci

Z najbardziej aktualnych doniesień wynika, że w rezultacie krwawego ataku życie straciło pięć osób. Obrażenia odniosło także kilkanaście innych osób, a w gronie rannych znaleźli się również interweniujący policjanci.

Mundurowi natychmiast zorganizowali obławę na sprawcę ataku, a w trakcie próby jego ujęcia użyli broni służbowej. Wideo dokumentujące tę interwencję pokazuje, jak jeden z funkcjonariuszy oddaje strzały do leżącego na podłożu agresora, po czym sam po chwili osunął się na kolana. Przedstawiciele policji oficjalnie przekazali, że ten mundurowy także odniósł obrażenia, natomiast postrzelony zamachowiec został przetransportowany do szpitala.

Obecnie cały obszar Rynku Głównego znajduje się pod ścisłym nadzorem policyjnych kordonów. Śledczy prowadzą intensywne czynności, które mają na celu zrekonstruowanie szczegółowego przebiegu zdarzeń oraz poznanie motywacji napastnika.