Spis treści
Allan Krupa o Eurowizji. Młody wokalista zaskakuje swoich fanów
Syn słynnej piosenkarki coraz śmielej wypowiada się na tematy związane ściśle z branżą rozrywkową, a jego ostatnie wyznanie może wprawić w osłupienie miłośników popularnego plebiscytu. Podczas wywiadu udzielonego dziennikarzom "Super Expressu" początkujący artysta zadeklarował całkowity brak zainteresowania europejskim widowiskiem muzycznym. W jego ocenie ten projekt nie oferuje obecnie żadnych perspektyw dla twórców takich jak on, co z pewnością wywoła spore poruszenie wśród znawców show-biznesu.
Zobacz też: Allan Enso przerywa milczenie. Mówi o pracy z Edytą Górniak. "Zbytnio się nawet nie kłóciła". WYWIAD
Syn Edyty Górniak odcina się od Eurowizji. Stanowcza deklaracja muzyka
Dziennikarze zapytali młodego twórcę o ocenę szans obecnej reprezentantki naszego kraju na międzynarodowej scenie. Wokalista nie pozostawił żadnych złudzeń i bardzo kategorycznie stwierdził, że od dłuższego czasu omija transmisje z tego popularnego festiwalu.
Według artysty najlepsze lata świetności tego telewizyjnego widowiska minęły bezpowrotnie, dlatego zupełnie nie odczuwa on pokusy zagłębiania się w jego współczesną formułę. Wypowiedź ta dobitnie świadczy o chłodnym stosunku syna gwiazdy do wydarzenia, które u wielu innych debiutantów wywołuje ogromny entuzjazm i wypieki na twarzy.
ZOBACZ TAKŻE: Bolesne wyznanie Górniak. Kilka lat temu straciła ciążę. "Allan miałby siostrę"
Powiem szczerze, nie śledzę kompletnie. Nie chcę jakoś źle się wypowiedzieć o tym konkursie, natomiast uważam, że dobre czasy Eurowizji są już daleko za nami. Przynajmniej w moim życiu nie przywiązuję uwagi do tego wydarzenia - mówi nam Allan Krupa.
Redakcja "Super Expressu" postanowiła drążyć temat i zapytała wprost o hipotetyczną sytuację, w której muzyk otrzymuje oficjalną propozycję występu w polskich barwach. Syn Edyty Górniak nie wahał się ani chwili i od razu uciął wszelkie spekulacje dotyczące ewentualnego podboju europejskiej sceny.
Raczej nie. Myślę, że nie, że to już mało ma wspólnego z artyzmem - mówi nam Allan.
Taka postawa doskonale odzwierciedla coraz powszechniejsze opinie w branży, gdzie wielu profesjonalistów z dystansem podchodzi do blichtru wspomnianego plebiscytu. Z jednej strony to wciąż potężna platforma promocyjna mogąca zagwarantować globalną rozpoznawalność, lecz z drugiej specyficzne widowisko, któremu coraz częściej zarzuca się marginalizowanie prawdziwej sztuki na rzecz kontrowersyjnego show.
NIE PRZEGAP: Poruszające wyznanie Edyty Górniak. Zostawia synowi wielką pamiątkę. "Kiedy nie będzie mnie już tutaj". WYWIAD