Spis treści
Anna Wyszkoni i jej ekstremalna pasja
Anna Wyszkoni, kojarzona przede wszystkim z lirycznymi balladami i subtelnym wizerunkiem, zaskoczyła nowym, ekstremalnym zainteresowaniem. Artystka znalazła odskocznię od muzyki w aktywności, która wymaga nie lada odwagi. Skoki ze spadochronem przestały być dla niej tylko chwilową rozrywką, a stały się sposobem na pokonywanie własnych słabości i lepsze poznanie samej siebie.
Wokalistka czerpie inspirację z przestworzy
Wokalistka zdradziła, że to właśnie spadochroniarstwo zainspirowało ją do działań na polu muzycznym. Jej najnowsza piosenka odzwierciedla emocje, jakich doświadcza podczas lotu i swobodnego spadania.
Zobacz też: Ania Wyszkoni: „raz w życiu strasznie się upiłam”. Zdradza, dlaczego potem „miała długą przerwę”
„To nie jest pomysł, tylko bardziej wzięło się to stąd, że najpierw były jakieś skoki spadochronowe, a później teledysk. Zaczęłam skakać ze spadochronem rok temu. Jest to moja ogromna pasja, która de facto złamała wiele barier w moim życiu. Ja zaczęłam dzięki temu troszkę odkrywać siebie na nowo, a piosenka "Piosenka młodych spadochroniarzy" jest właśnie o tej energii, o tym, że mam sobie ogromnie dużo siły i każdy dzień jest dobry na zmiany, każdy dzień jest dobry na odwagę i na przesuwanie swojej granicy. No i stąd to wszystko się jakoś tak pięknie połączyło” - powiedziała Wyszkoni w wywiadzie dla "Super Expressu".
Początki tej przygody wiązały się z ogromnym stresem. Za każdym razem, gdy samolot wzbija się na wysokość 4 tysięcy metrów, w głowie artystki pojawiają się wątpliwości. Jednak po opuszczeniu pokładu natychmiast wraca to niepowtarzalne uczucie wolności i satysfakcji, dla którego warto pokonać lęk.
„Pewnie, że się boję. I za każdym razem, jak lecę na górę, na 4 tysiące metrów, zastanawiam się, dlaczego sobie to robię, ale kiedy wyskakuję z samolotu, to przypominam sobie, jaka jest na to odpowiedź. To jest dla mnie tak niesamowite uczucie. Nie da się tego opisać w jednym czy dwóch zdaniach, które tutaj mogę z siebie wyrzucić. To są po prostu emocje, to jest prawdziwa miłość, prawdziwa pasja, niezwykła energia i pokonywanie właśnie swojego strachu” - tłumaczy gwiazda.
Koszty skoków spadochronowych to spory wydatek
To niebezpieczne hobby pomogło piosenkarce przełamać nie tylko fizyczne ograniczenia, ale przede wszystkim psychiczne bariery. Spojrzała na życie z innej perspektywy i udowodniła sobie, że każdy dzień przynosi okazję do zmiany i wykazania się odwagą. Jednak uprawianie tego sportu wiąże się ze sporymi wydatkami. Najbardziej kosztowne są początki, w tym specjalistyczne szkolenia uprawniające do samodzielnych skoków. Z czasem koszty maleją, choć ambicje i chęć posiadania własnego sprzętu generują kolejne inwestycje.
„To zależy na jakim etapie, bo kiedy skaczemy w pandemię, robi się stosunkowo drogie, potem mamy kurs AFF, który też do tanich nie należy. On może oczywiście trwać w zależności od umiejętności i talentu do skoków dłużej lub krócej. Ja mój kurs ukończyłam w pięciu skokach, czyli to minimum, ale ta zabawa też do najtańszych nie należy. Natomiast później już samo skakanie, jeśli nie pokusimy się o swój sprzęt, o swój spadochron, o swoją czaszę, to da się to robić i to jest przyzwoita kwota. No ale wiadomo, że jak się rozwija pasję, to człowiek chce mieć swój kombinezon, swój kontenerek, swoją czaszę i tak dalej, i tak dalej” - śmieje się artystka.