Artur Barciś o przejściu Lewandowskiego do Chicago Fire. Mówi wprost

Artur Barciś to aktor, którego w Polsce znają niemal wszyscy. Zasłynął z wielu wybitnych ról komediowych, ale nie każdy wie, że prywatnie pasjonuje się sportem i kibicuje naszym rodakom. W rozmowie z VOX FM zdradził, jak jego żona reaguje na sportowe emocje w domu. Opowiedział też, jak ocenia transfer Roberta Lewandowskiego do zespołu Chicago Fire.

Artur Barciś to ikona polskiego kina. Widzowie go uwielbiają

Artur Barciś, urodzony w 1956 roku w Kokawie, to wszechstronny twórca. Pracuje jako aktor teatralny, filmowy i dubbingowy, a także zajmuje się reżyserią. Po ukończeniu studiów w łódzkiej PWSFTviT w 1979 roku szybko znalazł swoje miejsce w Warszawie. Od 1984 roku na stałe współpracuje z Teatrem Ateneum.

Status gwiazdy przyniosły mu pamiętne role w popularnych serialach komediowych. Wystąpił w słynnym cyklu „Dekalog” Krzysztofa Kieślowskiego, grając tam tajemniczego, milczącego obserwatora. Prawdziwy przełom w karierze to jednak rola Tadeusza Norka w „Miodowych latach”, gdzie zagrał w duecie z Cezarym Żakiem. Obaj aktorzy spotkali się ponownie na planie serialu „Ranczo”. Barciś stworzył tam kultową postać Arkadiusza Czerepacha, która do dziś jest przez wielu uważana za jedną z najlepszych w jego dorobku.

Prywatnie aktor jest mężem, ojcem i dumnym dziadkiem.

Artur Barciś jako kibic. Żona nie wytrzymuje z nim podczas meczów

Nie jest tajemnicą, że Artur Barciś uwielbia śledzić sportowe poczynania Polaków. Kibicuje zarówno drużynom, jak i indywidualnym sportowcom. Podczas tegorocznego Wimbledonu mocno trzymał kciuki za Igę Świątek i Huberta Hurkacza. Redakcja VOX FM postanowiła sprawdzić, jak dokładnie wyglądają jego seanse przed telewizorem i czy to prawda, że żona unika z nim wspólnego oglądania rozgrywek.

Artur Barciś o "Podlasiu" i nowych odcinkach "Rancza" | Wywiady ESKA
Czy ten aktor grał w „Ranczu”? Quiz tylko dla bystrzachów. Uważajcie na JEDNO pytanie!
Pytanie 1 z 13
Czy Paweł Królikowski grał w "Ranczu"?

- Na pewno nie oglądam meczów w spokoju (śmiech). Żona zazwyczaj nie siada ze mną przed telewizorem, bo wie, ile kosztuje mnie to nerwów i woli na to nie patrzeć. Zresztą większość najważniejszych spotkań oglądam z odtworzenia, ponieważ w czasie transmisji na żywo prawie codziennie stoję na scenie. Nagrywam je więc lub szukam w sieci, starając się wcześniej nie poznać wyniku, bo wtedy całe widowisko straciłoby sens. Oglądam to z takimi emocjami, jakby wszystko działo się na żywo. Tymczasem żona zna już rezultat i patrzy na mnie z pobłażaniem, gdy głośno krzyczę, denerwuję się i przeklinam - powiedział Barciś.

Gwiazdor "Rancza" wypowiedział się na temat przejścia Lewandowskiego do MLS

Polscy kibice bacznie przyglądają się nowemu klubowi Roberta Lewandowskiego. Napastnik zamienił słoneczną FC Barcelonę na nieco chłodniejsze barwy amerykańskiego Chicago Fire. Niektórych zaskoczył ten krok czołowego zawodnika reprezentacji. O ten konkretny ruch transferowy VOX FM zapytało również Artura Barcisia.

- Robert to prawdziwa legenda, najlepszy polski piłkarz w historii i wciąż wielka gwiazda. Klub taki jak Chicago Fire, który gra obecnie w MLS, dzięki Lewemu zyska gigantyczną widownię. Obecność Lewandowskiego na boisku z pewnością przyciągnie na trybuny całą Polonię z Chicago, okolic, a także z dalszych zakątków Ameryki. Amerykańscy komentatorzy słusznie zauważają, że Robert jest marką rozpoznawalną na całym świecie, a nie tylko w kraju. Uważam, że to dla niego znakomita sportowa "emerytura" - podsumował.