Spis treści
Daniel Martyniuk – król skandali i rodzinnych afer
Daniel Martyniuk od dłuższego czasu regularnie dostarcza mediom materiałów do publikacji poprzez swoje kontrowersyjne zachowanie i wypowiedzi. Szczególnie głośno było o jego atakach na rodziców, Zenona i Danutę. W sieci pojawiały się nagrania, na których oskarżał ojca o niszczenie mienia, wyzywał go na walkę, a nawet określał mianem „zdrajcy”.
To jednak nie wszystko. Głośnym echem odbiła się awantura na pokładzie samolotu lecącego z Malagi do Warszawy. Przez problemy z alkoholem maszyna musiała przymusowo lądować w Nicei, a cała sytuacja zakończyła się interwencją policji i zatrzymaniem. Dodatkowo na swoich profilach publikował wulgarne wpisy uderzające w żonę Faustynę, groził ujawnieniem prywatnych zdjęć oraz otwarcie krytykował Białystok.
Daniel Martyniuk oskarża SOK. Groźby w sieci
Niedawno pojawiły się doniesienia, że Daniel Martyniuk rzekomo miał wziąć udział w nagraniach do programu „Nasi w mundurach”. Trudno jednak wywnioskować z jego aktywności w internecie, czy plotki są prawdziwe, a stacja TTV milczy. Zamiast tego mężczyzna zaskoczył obserwatorów oskarżeniami wymierzonymi w Straż Ochrony Kolei.
- Wy sokiści, którzy mnie wywaliliście z pociągu tamtego dnia, to nie myślcie sobie, że to zostanie wam zapomniane, bo przez to, co zrobiliście, stało się bardzo, bardzo dużo złego. I zobaczcie, odpowiecie za to. Odpowiecie. Zobaczcie. Tak potraktowała Gdynia. To zobaczymy. Na razie. Dworzec w Gdyni, szykujcie się, bo ja was pamiętam. Tych dwóch. Z tą kolesiówą. Ja was pamiętam. Odpowiecie za to, co zrobiliście wtedy. Odpowiecie za to. Odpowiecie. To był 18 maja. Dwóch pracowników. Sokistów. Zobaczymy teraz. Zobaczymy - powiedział.
Służby odpowiadają na zarzuty Daniela Martyniuka
Aby zweryfikować słowa celebryty, skontaktowaliśmy się z przedstawicielami Straży Ochrony Kolei oraz PKP Intercity. SOK szybko odniósł się do sprawy w oświadczeniu przesłanym redakcji VOX FM.
- Po przeanalizowaniu dokumentacji ze służby nocnej 17/18.05, służby dziennej 18.05. oraz służby nocnej 18/19.05.2026 r. informujemy, że funkcjonariusze SOK nie podejmowali interwencji względem wskazanego podróżnego. Uwzględniając powyższe należy stwierdzić, że zaistniała interwencja nie była wykonywana przez funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei lub nie miała miejsca na obszarze działania Posterunku SOK w Gdyni - przekazał SOK.
Warto zauważyć, że na dalekich trasach PKP Intercity często korzysta z usług prywatnych agencji ochrony. VOX FM skierował zatem pytania bezpośrednio do przewoźnika, który obiecał zbadać ten incydent.