Spis treści
Kim jest Dawid Podsiadło?
Dawid Podsiadło to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych i docenianych polskich wokalistów, a także kompozytorów i tekściarzy. Jego wielka, ogólnopolska kariera wystartowała w 2012 roku, kiedy to triumfował w drugiej edycji muzycznego show "X Factor".
Jego artystyczny dorobek stanowi świetnie zbalansowaną mieszankę popu, alternatywy i indie rocka. Płyty takie jak "Comfort and Happiness", "Małomiasteczkowy" oraz "Lata Dwudzieste" okazały się gigantycznym sukcesem komercyjnym, osiągając statusy wielokrotnie diamentowych krążków. Podsiadło słynie z niezwykle chwytliwych, a jednocześnie pełnych dystansu i ironii tekstów, które przyciągają odbiorców w każdym wieku.
Warto dodać, że jako pierwszy polski twórca zdołał wyprzedać bilety na swój solowy występ na Stadionie Narodowym, a także zapełnić publicznością całą trasę koncertową obejmującą największe obiekty w kraju.
Mimo ogromnych sukcesów, lata 2025 i 2026 przyniosły muzykowi kilka wizerunkowych kryzysów. Część z nich dotyczyła organizacji wydarzenia pod szyldem Zorzy, inne zaś wiązały się z głośną aferą opaskową.
Dawid Podsiadło poszukuje pracownika. Kontrowersyjna oferta pracy
Obecnie na portalu pracuj.pl można znaleźć ogłoszenie rekrutacyjne opublikowane przez Pur Pur – wydawnictwo muzyczne ściśle współpracujące z Dawidem Podsiadło.
Firma prowadzi rekrutację na stanowisko "Senior Project Manager". Z ogłoszenia dowiadujemy się jedynie, że praca ma odbywać się w systemie hybrydowym na podstawie umowy B2B. Próżno tam szukać szczegółowych informacji o oferowanym wynagrodzeniu czy pakiecie benefitów pozapłacowych.
- Szukamy kogoś, kto po tym wstępie będzie już przebierał nogami, żeby przyjść do biura. Nie chcemy, by ktoś zawiesił się na mailach lub bez sensu kopiował komórki w Excelu. Szukamy kogoś, kto kocha ten moment, w którym z pozornego chaosu i procesu przypominającego wirowanie w pralce powstaje coś, czego później chcą słuchać miliony ludzi. Jeżeli czujesz, że to praca dla Ciebie to pewnie nie musimy Ci opowiadać, jak to wygląda, ale tak w skrócie to dzisiaj siedzisz z artystą i rozmawiacie o premierze nowego albumu. Jutro jesteś na planie teledysku. Pojutrze dociskasz studio graficzne, bo okładka musi być gotowa do końca dnia. Wieczorem sprawdzasz, czy wszystkie pliki trafiły tam, gdzie powinny. Po tygodniu ruszają pierwsze teasery, ty jesteś jednocześnie na froncie z tłocznią, drukarnią, ekipą od plakatowania, content kreatorem i własnym kalendarzem. No i okazuje się, że jednak coś trzeba zmienić, więc robisz trzy kroki w tył, aby za dwa miesiące przeczytać w internecie dwa komentarze: “Ale to wymyślili!!!!!” oraz “Żenada… kto tego słucha”. Tak to mniej więcej wygląda
Brak informacji o zarobkach to nie wszystko. Jako dodatkowe atuty oferty pracodawca wymienił świeżo wyciskane soki oraz możliwość współtworzenia najważniejszych projektów na polskim rynku.
Czy to najgorsze ogłoszenie o pracę? Reakcja na ofertę od Dawida Podsiadło
Treść ogłoszenia wzięła pod lupę znana na TikToku twórczyni ukrywająca się pod pseudonimem "nietraw".
- Wow, żart z owocowych czwartków jest już przer*chany, więc teraz czas na pyszne, świeże soki i poniedziałki sokowe [...] I nawet jeżeli to był żart, no to nie na miejscu panie Dawidzie Podsiadło. [...] No i super wiecie, bo fajny zespół, sokowe poniedziałki to jest dokładnie to, co opłaci ci mieszkanie, sprawi, że będziecie stać na jedzenie i może nawet wasz dentysta przyjmie was wtedy za darmo - powiedziała.
Tiktokerka zwróciła również uwagę na powszechny trend zastępowania klasycznych umów o pracę zdecydowanie chętniej wybieranymi przez pracodawców kontraktami B2B.
- W ogłoszeniu nie ma też informacji na temat innych benefitów, na przykład dofinansowania do prywatnego ubezpieczenia, opieki zdrowotnej, nawet do głupiego multisporta [...] Wiecie, to nie jest normalna oferta pracy. To jest jeden wielki kloc. I tak wiem, że najprawdopodobniej to wcale nie Dawid pisał to ogłoszenie, choć ten heheszkowaty ton sugeruje, żebyśmy właśnie tak myśleli. Natomiast Dawid Podsiadło się pod tym ogłoszeniem podpisuje - podsumowała.
Użytkownicy sieci nie pozostawili na ofercie suchej nitki. Wśród licznych głosów krytyki najczęściej przewijały się zarzuty dotyczące zbyt swobodnego, nieprofesjonalnego języka oraz rażącego braku kluczowych informacji, w tym przede wszystkim widełek płacowych.