Spis treści
Udział Edyty Bartosiewicz w "The Voice of Poland". Długo czekała na ten krok
Pojawienie się Edyty Bartosiewicz w roli trenerki programu "The Voice of Poland" odbiło się szerokim echem w mediach. Słynna piosenkarka pierwszy raz oceni zmagania uczestników na słynnym obrotowym fotelu. Co ciekawe, okazuje się, że oferta udziału w formacie padła już wiele lat wcześniej. Piosenkarka w rozmowie z "Super Expressem" przyznała, że producenci chcieli ją zatrudnić już przy debiutanckim sezonie show, lecz wówczas nie była jeszcze gotowa na takie wyzwanie.
Zobacz też: Edyta Bartosiewicz w "The Voice of Poland"! Dopiero teraz poczuła się na to gotowa
To stało się organicznie, naturalnie. Już miałam zaproszenie do pełnienia tej roli przy pierwszej edycji, ale wtedy tego nie czułam - wyznała nam Edyta Bartosiewicz.
Wokalistka dodała, że w ostatnich latach jej życie przeszło szereg transformacji, co pozwoliło jej na powrót do muzycznej esencji.
Jurorka "The Voice of Poland" stawia na osobowość, a nie tylko głos
Gwiazda wyjaśniła, że potężnego zastrzyku energii dostarczyły jej solowe koncerty, gdzie towarzyszyła jej wyłącznie gitara oraz zgromadzona publiczność. Dzięki intymnym występom klubowym, koncertom na kultowych festiwalach w Jarocinie i OFF Festivalu, a także za sprawą angażującego projektu symfonicznego, na nowo uwierzyła w siebie i utwierdziła się w przekonaniu, że tworzona przez nią sztuka wywiera ogromny wpływ na słuchaczy.
Zobacz też: Margaret rezygnuje z „The Voice of Poland”. Wiemy, dlaczego podjęła taką decyzję
Dało mi to bardzo dużo siły i takiego poczucia, że jestem potrzebna i że to, co robię, ma sens - powiedziała w rozmowie z "Super Expressem".
Edyta Bartosiewicz postrzega rolę trenerki w "The Voice of Poland" nie tylko jako pracę, lecz także jako okazję do dalszego samorozwoju. Wszyscy fani programu zastanawiają się, jakim jurorem będzie artystka. Wokalistka zapewniła, że perfekcyjna technika śpiewu to nie wszystko. Liczy na to, że usłyszy osoby z charyzmą, własnym stylem i niesamowitym ładunkiem emocjonalnym.
Będę zwracała uwagę na to coś indywidualnego, co posiada artysta i co sprawia, że ludzie chcą go słuchać - zdradziła.
Artystka mocno wierzy w to, że wybitny wokal schodzi na dalszy plan w obliczu prawdziwego talentu. Niekiedy brak idealnego brzmienia potrafi poruszyć serca widzów, pod warunkiem, że artysta wykazuje się stuprocentową szczerością i charyzmą.
Zobacz też: Tragiczne wieści z "The Voice of Poland". Nie żyje 21-letni "uśmiech ekipy"
To, co ja mogę gdzieś zaoferować to jest zwrócenie uwagi na attitude [przyp.red. nastawienie], na to coś indywidualnego, co posiada artysta i co czyni go wyjątkowym, co czyni, że ludzie chcą go słuchać. Ja sama nie posiadam jakiegoś wyjątkowo silnego wokalu czy jakichś rejestrów niesamowitych, także na pewno będę się skłaniała do oceny kreatywności, właśnie tej ekspresji, prawdy, autentyczności. Cenię technikę i to jest fajne, ale to nie jest wszystko. Trafiają do mnie czasami artyści, którzy nie mają techniki, ale mają to coś. Będę takim jurorem, aczkolwiek do końca nie jestem w stanie teraz powiedzieć, bo to może się wiele rzeczy wydarzyć i sama mogę być zaskoczona swoimi reakcjami. Jest to ogromne wyzwanie, to na pewno - mówi nam Edyta Bartosiewicz.
Edyta Bartosiewicz ma również pełną świadomość wagi roli jurora. Program gromadzi wielu młodych pasjonatów muzyki, dla których konfrontacja z legendami sceny i ogromną widownią przed telewizorami bywa paraliżująca. Artystka zamierza być niezwykle uważna na ich emocje i stanowić dla nich oparcie. Przyznała, że nie planuje rezygnować ze szczerej oceny, ale obierze na to odpowiedni sposób.
Nie na tym polega ten program, żeby nikogo nie urazić, bo wtedy robi się nijaki. Chodzi o to, żeby nie podciąć komuś skrzydeł - powiedziała w rozmowie z nami.