Eurowizja 2026 w cieniu potężnego bojkotu. Grecki idol i gwiazda "Love Island" uratują show?

2026-02-17 13:54

Wielki jubileusz 70-lecia Eurowizji zapowiadał się hucznie, ale zamiast szampana mamy atmosferę skandalu. Z imprezy w Wiedniu wycofało się aż pięć państw, a fani nie kryją rozczarowania. Czy w tak okrojonym składzie konkurs ma sens? Na szczęście na liście uczestników pojawiły się nazwiska, które spodobały się publiczności. Szykuje się niezłe zamieszanie.

Eurowizja 2026

i

Autor: Eurovision.com/ Materiały prasowe

Choć do maja jeszcze daleko, wokół konkursu w Wiedniu już wrze. Miał być wielki jubileusz 70-lecia, a tymczasem organizatorzy muszą gasić wizerunkowe pożary. Wszystko przez napiętą sytuację z Izraelem, która wywołała lawinę negatywnych emocji. Efekt? Aż pięć krajów powiedziało stanowcze "nie" i zbojkotowało imprezę. To sprawia, że na scenie zobaczymy reprezentantów zaledwie 35 państw, co czyni tegoroczną edycję najmniejszą Eurowizją od 2003 roku. Mimo że atmosfera jest gęsta, na forach dla fanów pojawiło się światełko w tunelu. Internauci twierdzą, że poziom muzyczny może uratować ten festiwal. Kto ma szansę skraść show?

Celebrytka z reality show wkracza do gry

To może być największe zaskoczenie tej edycji. Cypr, często nazywany muzycznym bliźniakiem Grecji, tym razem postawił na twarz, którą możecie kojarzyć z zupełnie innej bajki. O wygraną powalczy Antigoni, czyli gwiazda popularnego programu "Love Island". Celebrytka zaprezentuje utwór "Jalla", który kipi wakacyjnym klimatem i tradycyjnymi brzmieniami. Czy popularność zdobyta w randkowym show przełoży się na głosy widzów? Zobaczymy, ale faworytów jest więcej.

Grecy wyciągają asa z rękawa

Nie jest tajemnicą, że Grecja marzy o powtórce historycznego sukcesu. Tym razem postawili na artystę, który ma to "coś". Akylas, bo o nim mowa, to postać niezwykle charyzmatyczna, która już teraz budzi ogromną sympatię. Jego propozycja "Ferto" to nie jest kolejna nudna piosenka, ale nowoczesny numer z ważnym przesłaniem o konsumpcjonizmie. Czy to wystarczy, by porwać europejską publiczność? Fani już typują go do ścisłej czołówki.

Romantyczny gest Malty

Po wielu próbach i staraniach, Aidan wreszcie dopiął swego i będzie reprezentował Maltę. Wokalista nie zamierza bawić się w półśrodki i stawia na chwytającą za serce balladę "Bella". To jednak nie koniec niespodzianek. Występ ma uświetnić efektowny wir z płatków róż, co z pewnością przykuje uwagę widzów. Co ciekawe, po raz pierwszy od lat usłyszymy ze sceny język maltański. Czy ten powrót do korzeni okaże się strzałem w dziesiątkę?

Ukraina nie bierze jeńców

Nasi wschodni sąsiedzi to prawdziwi weterani Eurowizji, którzy na koncie mają już trzy zwycięstwa. W tym roku również nie zamierzają oddać pola bez walki. Leleka, która wygrała preselekcje, zachwyciła zarówno widzów, jak i surowe jury. Jej ballada "Ridnym" to utwór, który ma szansę wycisnąć łzy z oczu publiczności. Czy Ukraina znów znajdzie się na szczycie tabeli?

Polskie preselekcje pokazują aktualny stan Eurowizji. Dlaczego jest źle? | Commentary ESKA