Spis treści
Aleksandra Grysz: Tymek całuje brzuszek. „Dzidzia z balonem”
Aleksandra Grysz i Tomek Tylicki niebawem zostaną rodzicami drugiego chłopca. Ich starszy syn, półtoraroczny Tymek, jest jeszcze za mały, by w pełni zrozumieć sytuację, ale jego reakcje na powiększający się brzuch mamy są urocze.
Zawsze jak widzi brzuch, podchodzi, daje buziaczki, głaszcze i jak już za długo jest odkryty, to mówi: mama, zakrywamy. Pokazujemy mu też w telefonie aplikację, na jakim etapie jest maluszek - i on mówi: o, goła dzidzia z balonem, bo tam jest po prostu goły bobas, który ma połączenie od pępowiny do łożyska. Goła dzidzia z balonem - tak wygląda jego brat teraz
– opowiadała Aleksandra Grysz w rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu”.
Polecamy: Zagraniczne media bezlitosne dla "Love is Blind: Polska". Krytykują zachowanie uczestników
Dziennikarka „Pytania na śniadanie” zdradza, jak znosi drugą ciążę
Ciąża z maluchem w domu to zupełnie nowe wyzwanie. W pierwszej ciąży Grysz była niezwykle aktywna zawodowo. Czuła, że musi dać z siebie wszystko, a energii jej nie brakowało.
W pierwszej ciąży byłam na pełnych obrotach. Pracowałam więcej niż przed ciążą. Była wtedy zmiana u nas w "Pytaniu na śniadanie", intensywna rotacja, więc chciałam się wykazać i robiłam bardzo, bardzo dużo - ale miałam na to siłę, energię. Teraz bardzo się cieszę, że nasza szefowa jest taka wyrozumiała. Jest mi ciężko, puchnę, boli mnie wszystko, jestem zmęczona. Nie ma czasu na odpoczynek
– przyznała szczerze dziennikarka.
Obecnie, opiekując się żywiołowym starszakiem, nie ma mowy o zwalnianiu tempa.
On po prostu mówi: 'ej, mama, to ja nie będę się teraz sam bawił'. Dla niego muszę być w pełnej formie. 'Mama, chodź. Mama, siadaj tu, bawimy się teraz i koniec'.
Narodziny Tymka: Niesamowity zbieg okoliczności
Poród pierwszego syna był nie lada wydarzeniem. Aleksandra Grysz do samego końca angażowała się w remont nowego domu, a Tomek Tylicki prosił dziecko, by zaczekało z przyjściem na świat do przeprowadzki.
Wcześniej mieszkaliśmy na wynajmowanych 38 metrach kwadratowych. Wprowadziliśmy się, poszliśmy spać i w nocy mi odeszły wody
– wspominała w wywiadzie.
Przed zbliżającym się drugim porodem dziennikarka ma już konkretne oczekiwania i obawy.
Mam nadzieję, że będę rodziła znowu naturalnie, bo boję się cięć, boję się znieczulenia i dochodzenia do siebie później. Życzcie mi, żeby to wszystko dobrze poszło, żeby później młody dobrze spał i żeby mi nie rozwalili chaty.
„Ciąża do kwadratu” - nowy cykl w „Pytaniu na śniadanie” z udziałem Jessiki Ziółek
Swoimi doświadczeniami z drugiej ciąży Ola Grysz postanowiła dzielić się na wizji. W „Pytaniu na śniadanie” pojawi się nowy format, który współprowadzi Jessica Ziółek, spodziewająca się swojego pierwszego dziecka.
Nie jestem w ciąży bliźniaczej, tylko ta druga ciąża to Jessica Ziółek, która po raz pierwszy będzie to wszystko przeżywać. Będziemy podejmować tematy od momentu, kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w ciąży, aż do porodu. Ja postawię się w roli doradczyni, przewodniczki, a Jessica będzie przez to przechodziła i czerpała - mam nadzieję, że tak samo jak nasze widzki.
Dziennikarka godzi obowiązki zawodowe, opiekę nad synem oraz przygotowania do narodzin kolejnego dziecka, stawiając czoła codziennym dolegliwościom ciążowym z uśmiechem i optymizmem.