Relacja Martyny i Roksany w Hotelu Paradise 12
Roksana była jedną z "pierwszych" uczestniczek Hotelu Paradise 12. Dziewczyna od początku miała problem z akceptacją grupy. Czuła się odrzucona przez dziewczyny, a w żadnym z panów nie widziała potencjału na partnera. Przyszła po miłość, a okazała się przeczekaniem dla wielu chłopaków. Mało który z panów jej odpowiadał, a większość zaznaczała, że Roksana jest dla nich młoda (ma 19 lat). Dopiero gdy Darek wszedł wprost powiedział, iż jest ona jego pierwszym wyborem. Chociaż nie była w jego typie, stawiał na nią. Początkowo między nimi było dosyć namiętnie, ale coś zaczęło się psuć i Darek narzekał na brak zainteresowania ze strony dziewczyny. Roksana za to zaznaczała, że nie widzi chemii między nią a mężczyzną, a dodatkowo w jej oczach momentami on ją obrażał.
Gdy pojawiła się Martyna w Hotelu Paradise 12, Darek nie ukrywał, że się nią bardzo interesuje. Dziewczyna była według niego bardzo atrakcyjna i chciał z nią stworzyć parę. W konkurencji o immunitet Roksana postanowiła pomóc zdobyć go Oliwce, byleby nie wpadł w ręce Martyny, co rozwścieczyło dziewczynę. Nowa uczestniczka nie czuła się równo traktowana i wyczuwała niechęć, m.in. od Oliwki i Dominiki. Te dwie za to postanowiły iść o krok dalej. Dominika szantażowała Darka, że jeżeli wybierze Martynę zamiast Roksany na Rajskim Rozdaniu to "popamięta wszystko". Mężczyzna był tym zaskoczony i zmieszany. Jednak jak sam zaznaczył, przez to wszystko wybrał dlatego Roksanę. Martyna od razu mu powiedziała, że dla niego ta relacja jest skreślona.
Martyna i Roksana po Hotelu Paradise
Dziewczyny nie wymieniały się uprzejmościami w mediach społecznościowych. Roksana nawet nie ukrywała swojej relacji z koleżanką. W pewnym momencie nawet zaznaczyła, że musiała pomóc Oliwce w walce o immunitet, bo Martyna była "większa". Dziewczyna wtedy na to szybko zareagowała, bo nie ukrywała, iż poczuła się urażona. Po programie relacja między nimi nie została naprawiona.
- Nie utrzymuje na co dzień kontaktu z Roksi. Oczywiście jak najbardziej byłam na jej urodzinach. Bolą mnie jej słowa, że po godzinie już nikt o mnie nie pamięta. Nie powinno to paść z jej ust lub, że jestem gruba, bo sama nie należy do osób, które są wysportowane. Jednak gdy ją bym ponownie zobaczyła to, jak najbardziej szacunek bym zachowała do jej osoby - podsumowała Martyna.
Okazało się, że kontakt z Roksaną ograniczyła też Zuzia. Dziewczyna zawiodła się na zachowaniu koleżanki.