Ewa z "Sanatorium miłości" zrzuca ubrania na plaży. Co za boska sylwetka

2026-08-22 22:25

Upały nad polskim morzem skłoniły celebrytki do zaprezentowania się w strojach kąpielowych. Z takiej okazji skorzystała również uczestniczka 8. edycji programu "Sanatorium miłości". Kobieta wyjechała na wakacje nad Bałtyk i zapozowała w mocno wyciętym bikini.

Ewa z 8. edycji Sanatorium Miłości – kim jest?

Mieszkająca w Lublinie Ewa zyskała dużą popularność dzięki udziałowi w 8. sezonie hitu TVP, czyli "Sanatorium miłości". Wcześniej zawodowo zajmowała się prowadzeniem sklepów bieliźniarskich, a teraz spędza czas jako emerytka, ciesząc się rolą matki i babci. W telewizyjnym formacie dała się poznać jako osoba elegancka i świadoma swoich atutów. Choć liczyła na znalezienie prawdziwego uczucia, nie nawiązała głębszej relacji z żadnym z kuracjuszy. Odrzuciła awanse jednego z panów, a podczas finałowej zabawy towarzyszył jej jeden z Henryków, lecz nie przerodziło się to w romans.

Bohaterowie „Sanatorium miłości” o życiu po programie i poszukiwaniu miłości

Metamorfoza Ewy – schudła kilkanaście kilogramów

Ewa wyznała w wywiadzie dla TVP, że w czasie trwania drugiego małżeństwa zmagała się z problemem zajadania stresu, co skutkowało sporym przyrostem wagi. Przełom nastąpił, gdy uznała, że jej odbicie w lustrze przestało jej odpowiadać. Pierwszym krokiem do nowej sylwetki była rezygnacja ze spożywania cukru.

-  Całkowitego odstawienia. Zmieniłam sposób jedzenia – z dwóch posiłków przeszłam na cztery dziennie. I tak schudłam 17 kilogramów w trzy miesiące. Zaczęłam też ćwiczyć. Na początku, gdy robiłam cardio, było mi ciężko. „Po co mi to?” – myślałam. Nie czułam endorfin, tylko zmęczenie i zniechęcenie. Z czasem to się zmieniło. Dziś po treningu na siłowni czuję euforię. Zimą ćwiczę pięć razy w tygodniu, latem cztery, bo dochodzi basen, praca w ogrodzie, który sama założyłam od podstaw. No i rower. Jeżdżę nad nasz zalew przez las. Słucham śpiewu ptaków, szumu wody. Jest cudownie. Marzy mi się jeszcze żeglowanie i jazda na nartach, bo nie potrafię. A jedyne słodycze, które teraz jem, to czekolada gorzka 90 lub 80 procent oraz orzechy, no i jak sama upiekę ciasto ale tylko i wyłącznie Fit. To jednak zdrowe grzeszki - powiedziała dla TVP Ewa. 

Szybka utrata 17 kilogramów zaniepokoiła otoczenie, sugerując ewentualne problemy zdrowotne, którym emerytka stanowczo zaprzeczała. Ta diametralna zmiana wyglądu i stylu życia stała się również katalizatorem do podjęcia decyzji o zakończeniu małżeństwa.

Ewa z "Sanatorium Miłości" w skąpym bikini

Od momentu przemiany lublinianka chętnie eksponuje swoje ciało. Zamiłowanie do dopasowanych kreacji pokazała już przed kamerami. Podczas urlopu nad polskim morzem zaprezentowała się w bardzo skąpym, dwuczęściowym kostiumie kąpielowym. Uwagę zwraca modny wzór w zebrę. Wybrany fason stroju doskonale wyeksponował jej smukłe nogi oraz biust.