Spis treści
Mariusz Kałamaga i Majka Jeżowska krytykują wulgarne teksty Skolima na koncercie
Kolejny skandal w polskim show-biznesie! Głównym bohaterem zamieszania został Skolim. W mediach społecznościowych udostępniono film z jego koncertu, na którym artysta wykonuje piosenkę przeznaczoną wyłącznie dla dorosłych. Oburzenie budzi fakt, że w bezpośrednim otoczeniu wokalisty przebywały dzieci. Wideo wywołało natychmiastową reakcję internautów i osób z branży. Zdecydowane stanowisko w tej sprawie zajął Mariusz Kałamaga, który opublikował nagranie i ostro ocenił całe zajście. Komik uderzył nie tylko w samego piosenkarza, ale również w opiekunów pozwalających najmłodszym na kontakt z takimi treściami. Artysta kabaretowy użył mocnych słów, określając twórcę mianem "patotworu", a dorosłych nazwał "patorodzicami".
Zobacz także: Życie prywatne Mariusza Kałamagi jest zagadką. Ma żonę i córkę, ale ukrywa je przed światem. Zrobił wyjątek!
"Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę, zrobię ją na blacie, lubi rzeczy poj...ane". Co za RZYG i te jego wszystkie ckliwe wypowiedzi o wartościach, jakie wyniósł z domu. Patotwór, patorodzice. STOP SKOLIMOSKOPII - napisał Kałamaga.
Swojego oburzenia nie kryła również Majka Jeżowska. Słynna piosenkarka zamieściła pod materiałem wideo wyjątkowo dosadny komentarz, w którym oceniła odbiorców takiej muzyki.
Po…ani są słuchacze i fani tej twórczości.
Majka Jeżowska już wcześniej uderzała w Skolima. Poszło o emerytury artystów
To nie pierwszy raz, kiedy Majka Jeżowska publicznie negatywnie ocenia Skolima. W minionych miesiącach wokalistka odnosiła się do jego słów dotyczących świadczeń emerytalnych dla artystów. W wywiadach podkreślała specyfikę zawodu muzyka i sprzeciwiała się ocenianiu całej grupy zawodowej przez pryzmat najlepiej zarabiających gwiazd. Mariusz Kałamaga również miał już okazję wbić szpilę wokaliście. W wakacje komik w satyryczny sposób skomentował ogromną liczbę tras koncertowych piosenkarza.
Zobacz także: Skolim modli się przed krzyżem i dziękuje za wsparcie w samych majtkach. Koncertuje ze złamaną nogą
Wiejski stół zawsze ma, że tak powiem, duże oblężenie na weselach.
Obecna sytuacja mocno podzieliła użytkowników mediów społecznościowych. Część komentujących zwraca uwagę na hipokryzję artysty, który z jednej strony promuje wartości katolickie i sprzedaje koszulki z wizerunkiem Jezusa, a z drugiej śpiewa nieprzyzwoite piosenki. Inni stają w obronie muzyka, zrzucając pełną odpowiedzialność na dorosłych opiekunów obecnych na widowni.
"Naprawdę trudno zrozumieć, jak można być fanem takiej twórczości i jednocześnie akceptować takie zachowanie. To już nie jest żenada, to jest po prostu okropieństwo", "Katolickie wartości, które trzeba przekazać dzieciom", "I te dzieci znające słowa piosenki", "Rodzice, ogarnijcie się", "Mariusz, brawa dla Ciebie, że na to zwróciłeś uwagę. I może choć kilka osób się ocknie", "Skolim nie jest twórcą piosenek dla dzieci. Więc może trzeba by mieć pretensje do rodziców, a nie do Skolima".
Należy zaznaczyć, że wokalista oficjalnie nie kieruje swojej twórczości do najmłodszych. Zupełnie inaczej wygląda jednak kwestia jego działalności biznesowej, ponieważ w swoim sklepie oferuje plecaki, zeszyty oraz inne przybory szkolne opatrzone logotypem Skolim.
Zobacz więcej zdjęć. Maciej Pela wskoczył w mundur i kamasze. Za mundurem panny sznurem? Zobaczcie zdjęcia z programu "Nasi w mundurach"