Gabriel Fleszar walczył z poważnym nałogiem. Nigdy o tym nie mówił

2026-03-12 12:30

Mało kto zdawał sobie sprawę, że muzyk przez długi czas zmagał się z potężnym uzależnieniem. Gabriel Fleszar, znany z przeboju "Kroplą deszczu", w szczerym wywiadzie dla "Super Expressu" zdradził kulisy swojej walki z nałogiem, który towarzyszył mu od wczesnych lat. Twórca przyznaje, że używki były nieodłącznym elementem jego życia, a dramatyczne przeżycia rodzinne skłoniły go do ostatecznego zerwania z destrukcyjnym nawykiem.

Gabriel Fleszar przerywa milczenie w sprawie swojego uzależnienia

Gabriel Fleszar przez lata był utożsamiany głównie z działalnością artystyczną i charyzmą na scenie. Niewielu sympatyków muzyka miało świadomość, że w jego życiu toczyła się ciężka batalia z nałogiem. W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" artysta zdecydował się na niezwykle osobiste i bolesne wyznanie. Piosenkarz ujawnił, że przez długi okres borykał się z potężnym uzależnieniem od papierosów. Pierwszy kontakt z tytoniem miał już w młodości i przez kilkanaście lat nie potrafił wyzwolić się z sideł nałogu.

Zobacz też: The Voice of Poland 1: Gabriel Fleszar w show - Nergal NIE ZNAŁ wokalisty!

Przełom w walce Gabriela Fleszara. Muzyk musiał podjąć radykalne kroki

Jak wyznał Gabriel Fleszar, jego nałóg nikotynowy trwał od 18. do 33. roku życia. Uzależnienie było tak głębokie, że mimo wielu prób, przez długi czas nie potrafił zrezygnować z palenia. Punktem zwrotnym okazały się spotkania z młodymi ludźmi, podczas których poruszał temat szkodliwości różnego rodzaju używek.

Wówczas dotarło do niego, że nie może przestrzegać innych przed zgubnymi skutkami nałogu, a sam w ukryciu sięgać po papierosa. Jak podkreślił, nie chciał żyć w zakłamaniu i być hipokrytą. To właśnie ten moment zadecydował o jego stanowczym postanowieniu, by definitywnie pożegnać się z paleniem.

Zobacz też: Gabriel Fleszar pojawił się w telewizji. Ma 45 lat i wcale nie przypomina chłopaka, który nagrał "Kroplą deszczu". Minęło 26 lat!

"Zerwałem ze swoim nałogiem, czyli z nałogiem papierosowym. Ktoś mógłby powiedzieć a co takiego papierosy, no przez papierosy umiera w Polsce rocznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Przez papierosy umarł mój ojciec, który miał w sobie trzy nowotwory, każdy z nich był nowotworem od papierosów. Ja paliłem od 18. do 33. roku życia i kiedy miałem wejść w ten temat spotkanie z młodzieżą to pomyślałem sobie, że nie mogę być hipokrytą, nie mogę im mówić o szkodliwości, palenia fajek, a potem wychodzić przez szkołę i palić papierosa, więc wtedy się zawziąłem sobie i rzeczywiście było to odpowiedni czynnik motywujący" - wyznał Gabriel Fleszar w rozmowie z "Super Expressem".

Opowieść artysty kryje w sobie jednak znacznie głębszy, bardzo bolesny wymiar osobisty. Fleszar z bólem wspomina dramat, który dotknął jego bliskich. Jego ojciec odszedł w wyniku choroby nowotworowej, a specjaliści nie mieli złudzeń, że wszystkie trzy rodzaje raka były bezpośrednim skutkiem wieloletniego palenia tytoniu.

To dramatyczne zdarzenie wywarło ogromny wpływ na jego postanowienie o radykalnej zmianie nawyków. Piosenkarz wyznaje, że obserwując przyjaciół, którzy od wielu lat bezskutecznie walczą z nikotynizmem, odczuwa ogromną wdzięczność, że jemu udało się wyrwać ze szponów nałogu.

Mimo że kilka lat po odstawieniu papierosów przydarzył mu się krótki epizod powrotu do palenia w celach "towarzyskich", błyskawicznie uświadomił sobie, że to droga donikąd i musi podjąć twardą decyzję. Kupił paczkę, zapalił jednego i uznał, że będzie to absolutnie ostatni papieros w jego życiu. Tak też się wydarzyło. Jak wspomina, od tej chwili upłynęła już około dekada i nigdy więcej nie uległ pokusie palenia.

Zobacz też: Kiedyś ten chłopak topił serca nastolatek. Niesamowite, jak Gabriel Fleszar prezentuje się w wieku 46 lat!

"Patrzę na moich kolegów, którzy od lat próbują zerwać z tytoniem, nie udaje im się to i cieszę się, że los dał mi taką szansę w postaci właśnie tego, żebym miał ten odpowiedni motywator i rzeczywiście wtedy mi się udało rzucić z dnia na dzień. Po 4 i pół roku miałem taką jeszcze krótką przygodę imprezową, że tam zacząłem... Macha tutaj, macha tutaj, ale też doprowadziło mi się do takiego momentu, że kupiłem sobie paczkę papierosów pierwszy raz po prawie 5 latach i pomyślałem sobie ej, no dobra, albo palisz, albo nie palisz, albo się oszukujemy, albo nie... no i to to był ostatni papieros wtedy, który już spaliłem w życiu. Z tej paczki wyciągnąłem ostatniego, jednego, pierwszego, podziwiałem dobra, to jest twój ostatni papieros i rzeczywiście tak było, to już było z 10 lat temu (...) staram się im mówić o tym, jak kruchaj jest życie i że dla mnie ono jest darem dla mnie szczęściem jest to, że dzisiaj tutaj jestem. Wiem, że wielu innych nie miało takiego szczęścia, żeby przeżyć tyle lat, chodzić ciągle po tej ziemi i to od nas zależy, że szlanka jest do połowy pusta czy do połowy pełna. Ja, mimo tego jak wygląda teraz świat wolę ciągle patrzeć na tę szklankę do połowy pełną" - wyjawił "Super Expressowi" Gabriel Fleszar.

Gabriel Fleszar o swoim hicie "Kroplą Deszczu", rodzinie, przyszłości i uzależnieniu. Przed laty był ikoną!