Spis treści
Maja Ostaszewska komentuje prawa osób LGBT i kwestię adopcji dzieci
Maja Ostaszewska od dłuższego czasu chętnie wypowiada się na tematy budzące ogromne społeczne emocje. Znana artystka regularnie komentuje kwestie światopoglądowe, co niejednokrotnie prowadzi do ożywionych debat w przestrzeni publicznej. Obecnie gwiazda po raz kolejny postanowiła jasno sprecyzować swoje stanowisko względem praw mniejszości seksualnych. Pretekstem do tego wyznania była oficjalna premiera najnowszego serialu. Jednym z wiodących motywów tej produkcji jest historia młodego chłopaka, który w wyniku dramatu rodzinnego musi przejąć opiekę nad dzieckiem. To właśnie fabuła tego tytułu zainspirowała aktorkę do głębszych przemyśleń na temat codziennego funkcjonowania par homoseksualnych w naszym kraju.
Maja Ostaszewska odpowiada na obawy o tradycyjny model rodziny
Według aktorki każdy obywatel zasługuje na równe prawa, niezależnie od orientacji. Maja Ostaszewska zadeklarowała, że brakuje racjonalnych powodów do zakazywania parom jednopłciowym ślubów oraz wychowywania potomstwa. Gwiazda odniosła się do często podnoszonego w debacie argumentu o zagrożeniu dla tradycyjnych rodzin. W jej ocenie takie lęki są całkowicie pozbawione jakichkolwiek podstaw.
Zobacz też: Gwiazdy brylują na premierze. Czerń kolorem wieczoru! Książkiewicz postanowiła się wyłamać!
Zdecydowanie jestem za pełnią praw i nie rozumiem, dlaczego mojej rodzinie, która - można by rzec - jest tradycyjną rodziną, gdzie razem z moim partnerem wychowujemy dwójkę dzieci, miałoby zagrażać to, że pary nieheteronormatywne mają również prawa do zawierania związków małżeńskich czy adopcji dzieci - powiedziała w wywiadzie dla portalu plejada.pl.
Aktorka zaznacza, że osobiście funkcjonuje w klasycznym związku i nie widzi powiązań między swoim życiem a odbieraniem praw innym. Jak przekonuje, przyznanie szerszych uprawnień obywatelom nieheteronormatywnym w żadnym stopniu nie uszczupla przywilejów tych domów, które opierają się na powszechnie przyjętych standardach.
Zobacz też: Maja Ostaszewska w centrum afery. Internauci zarzucili jej hipokryzję. Aktorka odpowiedziała
Niezwykle kategorycznie wybrzmiała także wypowiedź gwiazdy w kontekście zapewnienia najmłodszym pełnego bezpieczeństwa. Maja Ostaszewska stanowczo podkreśliła, że kłopoty z agresją domową oraz niewłaściwą opieką nie mają najmniejszego związku z preferencjami łóżkowymi opiekunów. Według aktorki dramatyczne sytuacje mają miejsce w najrozmaitszych środowiskach, dlatego zamiast generować kolejne konflikty społeczne, należy skoncentrować wysiłki na sprawniejszej ochronie bezbronnych dzieci.
To, co jest wielkim problemem, to jest to, jak radzimy sobie w naszym kraju z przemocą. Jak wiemy, przemoc - jeśli pojawia się w rodzinach - nie ma nic wspólnego z orientacją rodziców, z tożsamością rodziców. Bardzo dużo sytuacji tragicznych, przemocowych odbywa się w rodzinach tradycyjnych i powinniśmy nie budować sztucznych demonów, tylko polepszać cały czas ten system reagowania, kiedy mamy sygnały, że dziecku dzieje się krzywda, bo ta krzywda może się zdarzyć w każdym domu, i hetero i nieheteronormatywnym - powiedziała Ostaszewska w tym samym wywiadzie.
Gwiazda jest przekonana, że priorytetem musi pozostawać dobro małoletnich, a nie uprzedzenia względem ludzi pragnących zapewnić im ciepły dom. W opinii Mai Ostaszewskiej społeczeństwo zdecydowanie potrzebuje wyważonej i opartej na faktach debaty publicznej, całkowicie wolnej od szkodliwych stereotypów.
Mamy w Polsce taki casus, że często zdarza się, że ludzie krytykują coś, czego w ogóle nie widzieli. Sama tego doświadczyłam przy okazji różnych projektów. [...] Bardzo zachęcam - zobaczcie państwo ten serial. Z jednej strony może nie każdy będzie na to gotowy, z drugiej, uważam, że jedną z cech sztuki jest mówienie o naszej rzeczywistości, zabieranie głosu, dawanie świadectwa, więc jak najbardziej uważam, że takie spektakle, seriale, filmy są potrzebne - przyznała Plejadzie gwiazda.