Ilona Krawczyńska staje w obronie uczestników "Farmy". Zdradza kulisy nowej edycji hitu

Ilona Krawczyńska, znana z anteny Polsatu, otwarcie traktuje pracę na planie "Farmy" jako fascynujące doświadczenie. Prezenterka zdradziła dla VOX FM, że podczas realizacji nadchodzącej odsłony reality show spotkało ją wiele niespodziewanych sytuacji. Przy okazji odniosła się do bezlitosnych ocen internautów, którzy często nie szczędzą gorzkich słów biorącym udział w zmaganiach.

Kariera Ilony Krawczyńskiej. Od konkursów piękności po wygraną w "Tańcu z gwiazdami"

Urodzona w 1992 roku prezenterka, była modelka i influencerka posiada dyplom ze Społecznej Akademii Nauk w Łodzi, gdzie studiowała dziennikarstwo oraz komunikację społeczną. Jej droga w show-biznesie rozpoczęła się od wyborów najpiękniejszych kobiet – dziesięć lat temu zdobyła szarfę Miss Ziemi Łódzkiej, a w 2015 roku pojechała do Chin, by reprezentować nasz kraj na finale Miss Bikini Universe. Ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł jej jednak internetowy projekt „Siostry ADiHD”, który prowadzi w mediach społecznościowych wspólnie ze swoją siostrą Mileną. Rodzeństwo zajmowało się promocją marki Fit and Jump oraz prowadziło audycje na kanale 4fun.tv. Z biegiem czasu Krawczyńska nawiązała regularną współpracę ze stacją Polsat, stając się współprowadzącą reality show „Farma” i gospodynią dużych imprez plenerowych, takich jak gale Miss Polski czy koncerty sylwestrowe. Warto dodać, że jesienią 2022 roku celebrytka, tańcząc w parze z Robertem Rowińskim, triumfowała w trzynastej odsłonie programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”.

Szósty sezon "Farmy" zaskoczy widzów. Ilona Krawczyńska o zachowaniu uczestników

Trwają już intensywne prace na planie szóstej serii „Farmy”, która zgodnie z zapowiedziami ma trafić na ekrany wiosną 2027 roku. Telewizja Polsat nie rezygnuje ze swojego hitu, ponieważ format opierający się na odcięciu ludzi od technologii i zmuszeniu ich do opieki nad zwierzętami oraz pracy na roli niezmiennie przyciąga rzesze widzów. W niedawnym wywiadzie dla VOX FM Ilona Krawczyńska nie ukrywała, że rozwój wydarzeń w najnowszych odcinkach wielokrotnie wprawił ją w ogromne zdumienie i całkowicie zbił z tropu.

Ilona Krawczyńska zaatakowana przez uczestniczkę "Farmy"

- Jeśli chodzi o obecną, szóstą edycję, to myślę, że na planie powiedziałam już z osiemdziesiąt razy: "No tego się nie spodziewałam!". Czeka nas bardzo ciekawy sezon. Natura ludzka jest niezbadana. Nikt z nas nie zna do końca samego siebie, a co dopiero przewidywać zachowania innych. Uczestnicy wchodzą do programu, tęsknią za bliskimi, są głodni, zmęczeni. W pewnym momencie pękają w nich bariery, o których nie mieli pojęcia. Dokopują się do cech charakteru, które były głęboko skryte - powiedziała Ilona.

Prowadząca polsatowski program otwarcie przyznaje, że internetowe reakcje i oburzenie odbiorców na konkretne postawy uczestników telewizyjnego show często wywołują u niej rozbawienie.

- Mam ogromną wyrozumiałość dla naszych uczestników.Jestem dobrym obserwatorem życia i śmieszy mnie, kiedy widzowie brutalnie komentują zachowania uczestników, nie widząc w swoim hejcie niczego złego. Są w tym bardzo niesprawiedliwi. Zawsze stoję murem za naszymi ludźmi z "Farmy". Wiem, jaką trudną szkołę życia przeszli i jak wiele granic zostało przekroczonych. Mieli prawo się zdenerwować, puścić nerwy, wrzasnąć. Nie usprawiedliwiam wszystkiego, każdy powinien brać odpowiedzialność za słowa, ale ten program jest tak wymagający, że mam dla nich inny próg cierpliwości niż dla ludzi na co dzień. Każdy z nas powinien spojrzeć na siebie - jak reagujemy, gdy ktoś zajedzie nam drogę? Potrafimy wyzywać i pokazywać środkowe palce, i to uważamy za "ok". Ale kiedy uczestnik na "Farmie", obciążony takimi emocjami, wybuchnie, to jest to chamstwo? - powiedziała Ilona.

Gwiazda stacji zwraca również uwagę na fakt, że osoby śledzące zmagania na ekranach bardzo często zapominają o ograniczeniach czasowych formatu i otrzymują zaledwie krótki wycinek całodniowych wydarzeń.

- My musimy cały dzień przygód i skomplikowanych sytuacji kilkunastu osób zmieścić w około 45 minutach materiału. Siłą rzeczy pokazujemy najmocniejsze fragmenty oraz kluczowe kłótnie. One są istotne, bo to od nich zależy bieg programu. Jeśli widz nie zobaczy, że np. Rafał pokłócił się z Agnieszką - nie zrozumie, dlaczego nominował ją do pojedynku. To jest bardzo intensywne 45 minut. Każdy odcinek to esencja dnia, dzięki którym widz rozumie relacje między uczestnikami - podsumowała Ilona.