Monika Richardson uderza w Zamachowskiego. Mocne słowa o ojcostwie

Monika Richardson postanowiła podzielić się zaskakująco szczerym wyznaniem o swoim byłym mężu. Dziennikarka wspomniała czasy, gdy tworzyła ze Zbigniewem Zamachowskim rodzinę patchworkową. Ujawniła nieznane dotąd i trudne momenty z życia za zamkniętymi drzwiami. Jej słowa mogą zszokować wielu!

Monika Richardson opowiada o związku z Zamachowskim i rodzinie

Przez długi czas Monika Richardson należała do grona najbardziej znanych dziennikarek w naszym kraju. Zainteresowanie mediów jej życiem osobistym wzrosło, kiedy związała się ze Zbigniewem Zamachowskim. Przez kilka lat uchodzili za jedną z ciekawszych par w świecie polskiego show-biznesu. Choć od rozstania minęło trochę czasu i oboje zbudowali swoje życie na nowo, wspomnienia dawnego małżeństwa wciąż pozostają żywe. Niedawno Richardson wróciła wspomnieniami do wspólnej przeszłości goszcząc w podcaście „Bliżej” realizowanym przez serwis MamaDu. W wywiadzie skupiła się na tematyce rodziny patchworkowej, ujawniając, z jakimi trudnościami wiązało się nawiązywanie kontaktów między znanym aktorem a jej dziećmi.

Zobacz też: Codziennie sięgała po alkohol. Monika Richardson szczerze o swoim uzależnieniu

Monika Richardson przerywa milczenie o Zamachowskim. Mocne słowa

Połączenie dwóch różnych światów w jedną rodzinę okazało się nie lada wyzwaniem. Jak przyznała Monika Richardson, sytuacja nie należała do najłatwiejszych zarówno dla niej, jak i dla jej dzieci, a także dla Zbigniewa Zamachowskiego, który musiał odnaleźć się w roli ojczyma dla Tomasza i Zofii. Dziennikarka zaznaczyła, że przez lata znajdowała się w samym środku nieustannego sporu.

Richardson opowiedziała, że relacje Zamachowskiego z jej pociechami układały się w sposób niejednolity. Okazało się, że łatwiejszy kontakt z nowym partnerem matki miał jej syn Tomasz. Znacznie trudniej wyglądała jednak więź z córką Zofią. Dziennikarka przywołała konkretną sytuację, która zapadła w jej pamięci w sposób szczególny. Doszło wówczas do bardzo burzliwej kłótni pomiędzy aktorem a młodą dziewczyną, a sama Richardson starała się zapanować nad tym konfliktem.

Prawdziwą burzę wywołały jednak komentarze Richardson na temat ojcostwa samego Zbigniewa Zamachowskiego. Dziennikarka podkreśliła, że bardzo ceni jego dorobek i artystyczną pozycję, lecz z zupełnie innej perspektywy patrzy na jego funkcję w rodzinie. Oświadczyła również, że nie widziała wspólnej przyszłości polegającej na posiadaniu z nim potomstwa. Podkreśliła, że dotychczasowe przeżycia dowiodły, że podjęcie takiej decyzji wiązałoby się z wielkimi trudnościami.

Zobacz też: Linda zaszedł Zamachowskiego od tyłu i... szok, co było dalej! Kulisy nocnej biesiady w hotelu

Sonda
Lubicie Monikę Richardson?

Zbyszek Zamachowski jest wielkim aktorem, jest artystą i moim zdaniem na ojca się nie nadaje wcale. Trochę to przykro brzmi, bo ma czwórkę, ale no nie. Ja nigdy nie chciałam ze Zbyszkiem mieć dzieci - powiedziała Monika Richardson w podcaście MamaDu.

Monika Richardson ostro o przemocy wobec kobiet. "Z terrorystami się nie negocjuje"