Naczelnik OSP i rolnik z Małopolski w nowej edycji hitu TVP. 31-letni Wiktor skradł serca widzów

2026-04-30 18:05

Prowadzi gospodarstwo rolne w Małopolsce, hoduje owce i bydło, a do tego pełni funkcję naczelnika lokalnej straży pożarnej. 31-letni Wiktor to jeden z kandydatów w 13. edycji programu "Rolnik szuka żony". Zgłosił się, by w końcu znaleźć partnerkę, z którą zbuduje wspólną przyszłość.

Po emisji wizytówek nowej odsłony miłosnego formatu, 31-latek przyznaje, że czuje się już pewniej. Nie ukrywa jednak, że obecność kamer nieco go stresowała. Ta szczerość i naturalność pokazują, że ma w sobie dużą dozę rzadko dziś spotykanej skromności.

Przeczytaj także: Uczestniczka "Rolnika" niczym gwiazda "Kiepskich". Agata zdradza swoje wymagania

Sonda
Oglądasz program "Rolnik szuka żony"?

Rolnik szuka żony: 31-letni Wiktor łączy pracę w gospodarstwie ze strażą pożarną

Na co dzień Wiktor wspólnie z rodzicami dba o dobytek. Ich specjalnością jest hodowla bydła i owiec, a bliscy podkreślają jego ogromne zaangażowanie i serce do zwierząt. Oprócz obowiązków rolniczych mężczyzna jest również naczelnikiem w ochotniczej straży pożarnej. Pytany o to, jak udaje mu się pogodzić te dwie wymagające role, odpowiada krótko.

"W wolnym czasie. Staram się po pracy na gospodarstwie coś podziałać."

– wyznał w rozmowie z portalem "Super Express".

Decyzja o udziale w programie "Rolnik szuka żony" nie była tajemnicą dla części jego kolegów z jednostki strażackiej, którzy zresztą namawiali go do tego kroku. Jednak dla pozostałych znajomych informacja, że Wiktor znalazł się w ścisłej ósemce uczestników, była sporym szokiem.

"Nie spodziewali się, że ja tak przed kamerami i wszystko."

Jakiej partnerki szuka Wiktor z "Rolnik szuka żony"?

Wymagania 31-latka z Małopolski nie są wygórowane, ale mężczyzna dokładnie wie, co jest dla niego najistotniejsze w relacji.

"Uśmiechnięta na pewno. Z poczuciem humoru i żeby mnie trochę wspierała w tej codzienności."

Co istotne, rolnik nie wymaga od przyszłej ukochanej pomocy przy pracach w obejściu.

"Mogłaby mieć swoje zajęcie, swoją pracę"

– zaznacza w rozmowie. Wiktor wyraźnie podkreśla, że w programie zależy mu na znalezieniu miłości, a nie dodatkowych rąk do pracy. Dodatkowo rolnik nie ukrywa, że chciałby założyć rodzinę i mieć dzieci.

Dla strażaka z Małopolski fundamentem udanego związku są zaufanie, obustronna komunikacja i czas spędzany we dwoje. Z jego słów bije szczerość i widać, że nie rzuca obietnic na wiatr. Wśród cech wyglądu, które mogą go odstraszyć, wymienia mocny makijaż, rozległe tatuaże, a także nałóg tytoniowy. Wiktor wykazuje się jednak otwartością – podkreśla, że obecność dziecka z poprzedniego związku u potencjalnej kandydatki nie stanowiłaby dla niego problemu.

Wiktora do zgłoszenia do "Rolnik szuka żony" namówili koledzy