Spis treści
Malta, czyli najdłużej czekający weterani bez korony
Wyobraź sobie, że startujesz w konkursie od ponad pół wieku, cztery razy stajesz na podium, ale wciąż brakuje ci tej jednej, jedynej wygranej. Tak właśnie wygląda eurowizyjna rzeczywistość Malty! Kraj ten, który dołączył do stawki już w 1971 roku, ma najwięcej miejsc w pierwszej trójce spośród wszystkich państw bez zwycięstwa na koncie.
Największe emocje i nadzieje towarzyszyły Maltańczykom dwukrotnie, gdy zwycięstwo dosłownie wyślizgnęło się z ich rąk:
- W 2002 roku porywająca piosenka "7th Wonder" w wykonaniu Iry Losco ustąpiła jedynie łotewskiemu przebojowi Marie N, przegrywając zaledwie o 12 punktów.
- Trzy lata później, w 2005 roku, potężny głos Chiary i jej ballada "Angel" musiały uznać wyższość Greczynki Heleny Paparizou i jej wielkiego hitu "My Number One".
ZOBACZ TAKŻE: Te kraje jeszcze nigdy nie wygrały Eurowizji. Nie tylko Polska!
Cypr i ognisty występ, który nie wystarczył na wygraną
Czy wiesz, które państwo zadebiutowało w 1981 roku i dzierży niechlubny rekord największej liczby startów bez zwycięstwa? To Cypr. Od tamtego czasu wyspiarze wysłali na Eurowizję około 40 propozycji, a mimo to wciąż czekają na podniesienie Kryształowego Mikrofonu.
Pamiętasz konkurs w Lizbonie z 2018 roku? To właśnie wtedy cała Europa wpadła w trans za sprawą utworu "Fuego". Eleni Foureira, która zjawiskową choreografią i nieziemską energią rozpaliła scenę, zapewniła Cyprowi drugie miejsce – historyczny rekord tego państwa. Ostatecznie jednak to awangardowa propozycja "Toy" wykonana przez reprezentującą Izrael Nettę skradła serca widzów oraz jury, spychając Cypr na pozycję wicemistrza.
Islandia i podwójne pechowe srebro z północy
Wydawać by się mogło, że kraj, który debiutuje w 1986 roku, do tej pory zdołał już złamać każdą klątwę. Niestety, dla Islandii drugie miejsce na podium wydaje się być szklanym sufitem nie do przebicia. Złoto uciekło z rąk mieszkańców tej chłodnej wyspy aż dwa razy, pozostawiając ich z bolesnym niedosytem.
Najpierw, w 1999 roku, wpadający w ucho utwór "All Out of Luck" w wykonaniu Selmy musiał ustąpić szwedzkiemu klasykowi "Take Me to Your Heaven", który wyśpiewała Charlotte Nilsson. Dokładnie dekadę później, podczas konkursu w 2009 roku, fenomenalna ballada "Is It True?" śpiewana przez Yohannę okazała się niewystarczająca wobec absolutnego i rekordowego wówczas wyniku Alexandra Rybaka, który wygrał dla Norwegii z hitem "Fairytale".
Chorwacja i najświeższe pęknięte serce fanów
Śledziłeś niedawne zmagania w Malmö w 2024 roku? Być może sam wstrzymywałeś oddech, obserwując punktację dla reprezentanta Chorwacji! Baby Lasagna z energetycznym i pełnym charakteru utworem "Rim Tim Tagi Dim" okazał się bezapelacyjnym faworytem telewidzów, zdobywając fenomenalne 547 punktów w klasyfikacji generalnej. Niestety, chłodniejsza ocena profesjonalnych jurorów sprawiła, że ostatecznie historyczne zwycięstwo odniosło reprezentujące Szwajcarię Nemo z utworem "The Code".
Kiedy triumf zapisano na inne konto
Jako wierny fan z pewnością docenisz ten fakt – formalnie Chorwaci mieli już okazję cieszyć się ze złotego medalu. W 1989 roku konkurs wygrał bowiem zespół Riva, który pochodził z chorwackiego Zadaru, choć startował pod flagą Jugosławii (co zresztą sprawiło, że rok później finał odbył się w Zagrzebiu). Jednak po odzyskaniu niepodległości i oficjalnym debiucie pod własną flagą w 1993 roku, Chorwacja nadal czeka na własne, pierwsze miejsce w finałowej tabeli.
Polska i zjawiskowy debiut, którego nie udało się przebić
Czy wyobrażasz sobie lepsze wejście w wielki, muzyczny świat Europy? Przenieś się myślami do 1994 roku. Podczas finału w Dublinie Edyta Górniak wyśpiewała dla debiutującej w konkursie Polski spektakularne drugie miejsce, zachwycając ponadczasowym utworem "To nie ja!". Nasza artystka uległa w punktacji jedynie bezkonkurencyjnym tamtego wieczoru gospodarzom – irlandzkiemu duetowi Paul Harrington i Charlie McGettigan.
Przez wiele lat był to najbardziej spektakularny start nowego kraju w dziejach całego widowiska. Historyczny rekord Polski zdołała pobić dopiero w 2007 roku Serbia, wygrywając przy swoim pierwszym starcie pod własną, niezależną flagą. Dla nas jednak srebro z Dublina wciąż pozostaje niedoścignionym sukcesem – nawet dziś, w 2026 roku, ten legendarny wynik przypomina nam, że Polacy byli kiedyś zaledwie o krok od absolutnego triumfu.