Spis treści
Robert Moskwa o wakacjach nad Bałtykiem
Co roku polskie kurorty nad Bałtykiem przyciągają rzesze turystów, a wraz z nimi odżywają debaty na temat kosztów spędzania tam urlopu. Temat "paragonów grozy" regularnie przewija się przez serwisy społecznościowe, a wczasowicze ochoczo publikują zdjęcia rachunków z wakacyjnych eskapad. Tym razem swoje trzy grosze dorzucił Robert Moskwa, dobrze znany widzom z ekranów telewizyjnych. Wypoczynek nad polskim morzem okazał się dla aktora kopalnią negatywnych przemyśleń, którymi chętnie podzielił się z fanami w sieci.
Zobacz też: Piękna córka Roberta Moskwy wzięła ślub. Tak Paulina prezentowała się w sukni ślubnej
Aktor "M jak miłość" zszokowany cenami i obsługą w Dąbkach
Gwiazdor zamieścił w internecie nagranie, w którym zrelacjonował swój wyjazd do Dąbek. Od samego początku nie sprzyjało mu szczęście. Aktor opowiadał, że zaraz po przyjeździe powitała go fatalna aura, a rzęsisty deszcz i burze zepsuły pierwsze chwile relaksu na Pomorzu.
Niestety, później nie było wcale lepiej. Moskwa narzekał na wyjątkowo długi czas oczekiwania w lokalnych restauracjach. Ze zdumieniem stwierdził, że na podanie zwykłej pizzy musiał czekać ponad godzinę. Aktor nie omieszkał również wspomnieć, że spotkał się z niezbyt sympatyczną reakcją personelu w odpowiedzi na swoje uwagi.
Koszty jedzenia w nadmorskich kurortach również doprowadziły gwiazdora do szału. Zszokowała go zwłaszcza cena popularnych deserów. Za jednego gofra z budki żądano nawet 35 złotych! Moskwa opowiedział też o swoich doświadczeniach z restauracji, gdzie już podczas składania zamówienia dowiadywał się, że wielu dań z karty zwyczajnie brakuje.
Zobacz też: Gwiazdor "M jak Miłość" szczerze o ROMANSIE z koleżanką z planu. "Byłem w złej sytuacji"
Przywitała nas ulewa, gromy i błyskawice. Dzisiaj wyszliśmy z córką zjeść. Okazuje się, że na durną pizzę trzeba czekać półtorej godziny. Mało tego, oni się dziwią, że ja się dziwię. Pan był ewidentnie oburzony, że ja się dziwiłem, że na pizzę nigdy nie czekałem półtorej godziny. No tu się tyle czeka - powiedział na nagraniu aktor.
Filmik błyskawicznie rozszedł się po sieci, budząc gorącą dyskusję w komentarzach. Wielu internautów poparło narzekania aktora, przyznając, że w szczycie letniego sezonu nad Bałtykiem panuje ogromny ścisk, a ceny bywają wręcz astronomiczne. Z drugiej strony, nie zabrakło głosów krytyki. Niektórzy komentujący stwierdzili, że Moskwa dramatyzuje, a decydując się na urlop w znanej miejscowości podczas wakacji, powinien spodziewać się takich niedogodności.
Zobacz też: Gwiazdor "M jak miłość", Robert Moskwa, wyprowadził się od żony
Chyba Pan troszkę przesadza. Znam bardzo dobrze Dąbki i nigdy nie spotkałam się z takimi problemami - czytamy w sekcji komentarzy