Tomasz Stockinger o swojej jeździe pod wpływem alkoholu. Jego syn wyznaje, jak to wyglądało z bliska

2026-03-10 13:48

Tomasz Stockinger znów wspomina głośny wypadek sprzed lat, kiedy usiadł za kółkiem pod wpływem alkoholu. Aktor z serialu "Klan" mówi dziś, że to była jedna z najtrudniejszych lekcji w jego życiu. Opowiedział o tym u Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, a wtórował mu jego syn, Robert.

Tomasz Stockinger wspomina głośny incydent. W 2009 roku spowodował kolizję

Od blisko 30 lat Tomasz Stockinger pozostaje jednym z najbardziej znanych aktorów w Polsce, kojarzonym przede wszystkim z rolą w "Klanie", w którym gra od 1997 roku. Niestety, mimo ogromnego dorobku artystycznego, wizerunek gwiazdora został na długo nadszarpnięty przez głośny skandal. W 2009 roku aktor spowodował kolizję, a potem uciekł z miejsca zdarzenia. Gdy policja sprawdziła jego trzeźwość, okazało się, że ma we krwi ponad dwa promile alkoholu. Sytuacja ta odbiła się szerokim echem w mediach i była potężnym ciosem dla jego kariery.

Zobacz też: Kulisy zarobków w "Klanie"! Stockinger zdradził, kto dostaje najwięcej

Syn Tomasza Stockingera ocenia zachowanie ojca. "Wydarzenie sprzed lat pozostawiło rysę"

Po latach aktor znów wrócił do tamtych chwil, będąc gościem podcastu Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego, w którym pojawił się razem ze swoim synem, Robertem Stockingerem. Prowadzący nie unikali trudnych tematów i zapytali, jak panowie oceniają tamten skandal z perspektywy czasu.

Robert Stockinger przyznał, że sytuacja ta była ogromnym błędem i zostawiła trwały ślad na wizerunku jego ojca, ale podkreślił, że wyciągnięto z niej cenne lekcje.

Dodał również, że to, co widzieli ludzie, to tylko mały fragment prawdy. Prawdziwa przemiana Tomasza Stockingera odbyła się z dala od blasku fleszy. Sam aktor nie próbował usprawiedliwiać swojego zachowania, mówiąc otwarcie, że tamte wydarzenia wciąż są dla niego bolesnym, ale ważnym doświadczeniem.

Zobacz też: Wszyscy wiedzieli, nikt nie potrafił pomóc. Tragiczny koniec Agnieszki Kotulanki

"To jest głęboka rana. Mam poczucie wielkiego błędu. Mógłbym próbować się usprawiedliwić się okolicznościami, jak do tego doszło, bo to był rzeczywiście fatalny ciąg zdarzeń. Myślę, że to zostanie we mnie do końca życia. To poczucie porażki i wielkie ostrzeżenie, że nie można sobie do końca ufać" - powiedział Tomasz w podcaście.

Robert Stockinger dumnie o ojcu: Przeszedł niezwykłą transformację

Tomasz Stockinger zaznaczył, że trudne doświadczenia mogą być motorem do pozytywnych zmian, jeśli tylko podejmie się decyzję o pracy nad sobą. Dziś traktuje tamto wydarzenie jako gorzką lekcję życiową. Jego syn potwierdził, że ojciec nie tylko zrozumiał swój błąd, ale konsekwentnie pokazywał, że potrafi odmienić swoje życie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 18 lat temu wygrała "Taniec z Gwiazdami". Agata Kulesza przygotuje Paulinę Gałązkę do zwycięstwa!

"Wy znacie tę historię, że ona się dla was odbyła i tyle. Nie znacie tego, co się wydarzyło przez kolejne lata, a ja znam 'follow up' tej historii i jestem całkowicie dumny z tego, jakie tata wyciągnął z tego wnioski. Jak nabrał odpowiedzialności za siebie, swoje losy. Jestem całkowicie porażony, jak tata pokazał w tym twardy charakter, jak świetnie się zmienił. Zapewniam was, że gdybyście byli przez te lata i widzieli, jaką tata przeszedł transformację, to też bylibyście z niego dumni" - mówił aktor w podcaście.

Sonda
Co myślisz o tym, co powiedział w mediach Robert Stockinger, syn Tomasza Stockingera?
Córka Roberta Stockingera została aktorką. Pójdzie w ślady znanego dziadka!
Super Express Google News