Uczestniczka zdradza prawdę o "Polska Shore". Jej słowa o patologii nie pozostawiają złudzeń. "Byłam przerażona"

2026-06-17 15:00

Kultowy format "Warsaw Shore" powraca w nowej odsłonie jako "Polska Shore", budząc równie wielkie emocje i oburzenie widzów. Wśród gwiazd tego telewizyjnego eksperymentu znalazła się Olga Rerutko, działająca w internecie jako Kotolga. W rozmowie z Radiem Eska wyjawiła, że początkowo zupełnie nie zdawała sobie sprawy, w co tak naprawdę się pakuje. Kiedy dotarło do niej, że bierze udział w kontynuacji legendarnego show, poważnie rozważała natychmiastową ewakuację.

Uczestniczka zdradza prawdę o Polska Shore. Jej słowa o patologii nie pozostawiają złudzeń. Byłam przerażona
Autor: AKPA

Po tym, jak z powodu tragicznej śmierci jednego z bohaterów ostatecznie zamknięto projekt "Warsaw Shore", widzowie byli przekonani, że to absolutny koniec tej głośnej produkcji. Canal+ zafundowało jednak potężną niespodziankę, zapowiadając "Polska Shore" - odświeżoną wersję kontrowersyjnego hitu. Tym razem rolę bossa przejął Wojtek Gola, a w luksusowej willi zamknęli się popularni influencerzy, twórcy z TikToka oraz weterani innych telewizyjnych zmagań, takich jak "Hotel Paradise" czy "Love Never Lies".

„Oni są już gdzieś tam Tiktokerami, influencerami, frak fighterami. Są w tym świecie internetu. [My byliśmy - przyp. red.] świeżakami, którzy nie wiedzieli co ich czeka. Po latach oni mogli się spodziewać, co ich czeka” – zaznaczył w rozmowie z Radiem Eska sam Wojtek Gola.

Warsaw Shore: jak dobrze pamiętasz pierwsze sezony?
Pytanie 1 z 6
O którego z chłopaków walczyły ze sobą Duża i Mała Ania?

Kotolga nie wiedziała, czym jest "Polska Shore". Zrozumiała to zbyt późno

Dziennikarka Eski zapytała Olgę Rerutko o powody, dla których zdecydowała się wkroczyć do tak specyficznego świata. Influencerka otwarcie przyznała, że kompletnie nie miała pojęcia, iż dołącza do bezpośredniej kontynuacji "Warsaw Shore".

Ja nie wiedziałam, że to będzie taki program. Gdybym wiedziała jaki to będzie format, to nie wiem, czy bym się zgodziła tak do końca, ale ja byłam w niewiedzy do samego programu. Dowiedziałam się, że będzie fajnie, że będzie reality show i że będzie rozrywka, więc ja mówię: "No to zajebiście, no to ja w to wchodzę" - powiedziała.

Co poczuła w momencie konfrontacji z twardą rzeczywistością? „No załamanie.pl normalnie. Wystraszyłam się, ja byłam przerażona, co to się będzie odwalać, jak zobaczyłam ludzi, którzy tu będą” – wypaliła całkowicie bezpośrednio. Myślała o zrezygnowaniu z udziału?

Miałam [wątpliwości - przyp. red.], ale stwierdziłam, że dobra, wytrzymam. Co ja będę się poddawać? Co będzie, to będzie. Ja uważam, że niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba. Jak mnie wybrali, no to dobra, no to taka musiała być moja historia.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wojtek Gola nie puściłby swojego dziecka do "Warsaw Shore". Zdradza, czy żałuje udziału w formacie

Od samych początków emisji program Warsaw Shore musiał mierzyć się z gigantyczną falą krytyki, a widzowie wprost nazywali go uosobieniem „patologii”. Na pytanie, czy identyfikuje się z tak ostrym osądem, Kotolga wprost potwierdziła tę obiegową opinię krótkim „No pewnie, że tak. Poniekąd”. Czy w przypadku nowej odsłony czeka nas powtórka z rozrywki?

No tak, ale mam nadzieję, że ludzie będą oglądać i nie będą mówić na mnie Pato Olga, tylko obejrzą i dopiero potem skomentują - dodała.

Olga Rerutko o dramach w "Polska Shore". Większość z nich po prostu przespała

Według relacji Olgi debiutujące "Polska Shore", które śmiało można nazwać niepokorną młodszą siostrą pierwotnego hitu, dostarczy widzom ogromu skandalicznych momentów. Sama celebrytka zdradza, że choć wplątała się w jeden poważniejszy spór, to zdecydowaną większość głośnych domowych dram najzwyczajniej w świecie przespała.

Większość sytuacji takich mega kontrowersyjnych działo się wtedy, kiedy ja spałam. I tylko mnie wku*wiało, że oni byli tak głośno. No ale zobaczymy, bo ja też jestem ciekawa, bo ja o wszystkim nie wiem, bo ja spałam wtedy - powiedziała Esce.

Z tego też powodu gwiazda internetu absolutnie nie drży przed oceną ze strony swojej najbliższej rodziny. Co więcej, jest głęboko przekonana, że rodzice zasiądą przed telewizorami i nie poczują ani odrobiny zażenowania postawą własnej córki.

Wydaje mi się, że nie odpie*dzieliłam nic takiego, żeby się wstydzili mnie. Uważam, że zobaczą mnie, że ja tam nie ukrywałam tego, jaka jestem. Niektórym się wydaje, że jestem jakąś, nie wiem, patuską, a jestem spokojną dziewczynką, a jak jestem w swoim środowisku i czuję się spowolniona, no to wtedy jestem trochę bardziej, że tak to powiem, szalona, ale no ja nie należę do tej niszy imprezowiczów i tak dalej. Dlatego moi rodzice nie mają się czego wstydzić, pewnie będą oglądać - zapewniła.

PRZECZYTAJ TEŻ: Skolim zdradza swoje nietypowe marzenie. W tle pojawia się... śmieciarka

Brak zgrania w "Polska Shore". Kotolga odcina się od reszty ekipy

Dawni uczestnicy Warsaw Shore chętnie pielęgnują znajomości, o czym przy wielu okazjach opowiadali między innymi Damian Star (wcześniej funkcjonujący jako Stifler), Mała Ania oraz Ewel0na. Niestety, w przypadku świeżej obsady próżno szukać podobnej więzi. Kotolga bez wahania przyznała, że odcięła się od reszty i nie kontynuuje relacji z osobami poznanymi na planie.

Nikt nie był w takim moim totalnym vibe, że tak powiem. Z nikim nie utrzymuję kontaktu do teraz. No nie było tej sieci połączeń, totalnie inny vibe, ja jestem w swojej niszy i oni są w innej niszy, ale to tak oddalonej od mojej codziennej rzeczywistości i dlatego się nie dogadywaliśmy, mimo że próbowałam się wstroić, ale było mega ciężko - podsumowała.

Kolejne odsłony telewizyjnych zmagań w ramach "Polska Shore" można śledzić w każdą środę na platformie Canal+. Producenci zaplanowali łącznie dziewięć pełnych emocji epizodów, a wielki finał tej edycji zostanie wyemitowany pod koniec sierpnia.

POLSKA SHORE to patologia? Kotolga przyznaje: "byłam przerażona" | Wywiad Eska