Watykan może wystartować w Eurowizji? Siedziba papieża spełnia wszystkie wymogi

Od 70 lat Konkurs Piosenki Eurowizji przyciąga przed telewizory publiczność z różnych zakątków globu, gromadząc na scenie wykonawców z większości państw europejskich oraz spoza kontynentu. Zastanawiające jest, czy w tej rywalizacji mogłoby uczestniczyć najmniejsze państwo świata, czyli Watykan. Oto, jak wygląda sytuacja.

Statuetka mikrofonu Eurowizji na scenie. Obok miniatura Bazyliki św. Piotra i flaga Watykanu. O konkursie w VOX FM.
Autor: Sarah Louise Bennette - mat. prasowe EBU; Preto Perola/ Shutterstock

Choć Watykan zajmuje niezwykle mały obszar w samym centrum Rzymu i ma status najmniejszego państwa na świecie, dysponuje własnymi monetami euro, małym dworcem kolejowym, a także publicznym nadawcą radiowym. Wśród fanów pojawiają się więc czasem pytania o potencjalny występ siedziby Kościoła katolickiego na Eurowizji.

Watykan i Radio Vaticana w EBU. Czy państwo papieskie wystartuje w Eurowizji?

Funkcję publicznego nadawcy w Stolicy Apostolskiej pełni powołane jeszcze w latach 30. Radio Vaticana. Ta nieduża stacja katolicka zalicza się do grona współzałożycieli Europejskiej Unii Nadawców (EBU), która od przeszło siedemdziesięciu lat odpowiada za organizację Konkursu Piosenki Eurowizji. Skromna rozgłośnia nigdy nie wystawiła swojego kandydata w muzycznych zmaganiach EBU, jednak bierze udział we wspólnych inicjatywach, głównie o charakterze informacyjnym.

Kwestia ewentualnego dopuszczenia Watykanu do eurowizyjnej rywalizacji nie budzi żadnych wątpliwości formalnych. Państwo to może wziąć udział w widowisku, ponieważ posiada status pełnoprawnego członka organizacji oraz państwa-obserwatora w Radzie Europy. Tym samym pozostaje jedynym suwerennym krajem leżącym w geograficznych granicach Europy, który dysponuje prawem do debiutu, lecz nigdy z tego przywileju nie skorzystał.

Nie przegap: Ksiądz z "The Traitors: Zdrajcy" przeniesiony do innej parafii. Wściekły wydał oświadczenie: "WKUR*IŁEM SIĘ!"

Plusy i minusy

Z punktu widzenia regulaminu mała rozgłośnia radiowa mogłaby uczestniczyć w wielkim widowisku telewizyjnym, jednak barierą okazują się między innymi pieniądze. Opłacenie wpisowego, wyjazd delegacji z artystą na miejscu oraz zakup licencji na transmisję koncertów generują wydatki sięgające kilkudziesięciu tysięcy euro. Nawet przy pełnej swobodzie wyboru reprezentanta o dowolnej narodowości i statusie, Watykan nie uniknąłby tak wysokich obciążeń.

Inwestycja nie przyniosłaby raczej bezpośrednich zysków pieniężnych, ale mogłaby posłużyć jako reklama lokalnej rozgłośni oraz szansa na zaprezentowanie Watykanu w luźniejszej, rozrywkowej odsłonie. Taki krok wpisywałby się nawet w styl obecnego papieża Leona XIV, postrzeganego jako osobę o liberalnym podejściu i dużym poczuciu humoru. Główny problem polega jednak na tym, że Radio Vaticana całkowicie pomija rozrywkę, skupiając się wyłącznie na treściach religijnych i przekazywaniu wiadomości.

- Zamierzamy nie tylko informować, ale też przynosić nadzieję i wiarę na całym świecie oraz oferować kluczowe fakty w świetle Ewangelii. Przewodnie kryterium jest apostolskie, misyjne, ze specjalną uwagą dla sytuacji dyskomfortu, biedy i trudności - pisze stacja w Internecie.

Oferta programowa nie zakłada więc emisji lżejszych audycji, a tym bardziej widowisk o rozmachu Eurowizji. Dodatkowym czynnikiem jest znana otwartość samego konkursu na społeczność LGBT+, co mogłoby stać w sprzeczności z ideologią katolickiego nadawcy. Z drugiej strony, próba wysłania przez Radio Vaticana artysty wpisującego się w misyjny charakter rozgłośni mogłaby zostać zablokowana przez przepisy samego widowiska, które wprost zakazują prowadzenia agitacji o charakterze religijnym.

Stolica Apostolska a Eurowizja. Kulisy incydentu z Kijowa

Dotychczas ani przedstawiciele Radio Vaticana, ani najwyżsi dostojnicy ze Stolicy Apostolskiej nie zabrali głosu w sprawie ewentualnego startu Watykanu w Eurowizji. Milczenie to wyraźnie pokazuje, że dla miłośników imprezy taki debiut stanowi jedynie intrygującą teorię, podczas gdy władze kościelne, mimo posiadanych uprawnień, prawdopodobnie nigdy nawet nie rozważały takiego scenariusza.

Najmniejsze państwo świata miało jakikolwiek związek z tym wydarzeniem muzycznym tylko raz, przy okazji organizacji Eurowizji w Kijowie w 2017 roku. Głośne roboty budowlane prowadzone wówczas w sąsiedztwie katedry greckokatolickiej wywołały demonstracje, a media z Rosji i Ukrainy zaczęły donosić o bezpośredniej interwencji Watykanu u twórców imprezy. Katolickie przedstawicielstwo w ukraińskiej stolicy błyskawicznie ucięło jednak te spekulacje, wydając oświadczenie o braku ingerencji Watykanu w przygotowania do Eurowizji 2017.

Eurowizja 2027 w Burgas. Kiedy odbędzie się konkurs i kto wystąpi?

Gospodarzem 71. Konkursu Piosenki Eurowizji będzie bułgarskie Burgas, a koncerty zaplanowano na 11, 13 oraz 15 maja 2027 roku. Prawo do organizacji widowiska Bułgaria wywalczyła dzięki tegorocznemu triumfowi wokalistki Dary, która wykonała utwór „Bangaranga”. Obecnie na oficjalnej liście startowej znajduje się 36 państw, przy czym do rywalizacji nie zdecydował się powrócić żaden z krajów bojkotujących wydarzenie ze względu na obecność Izraela. Reprezentanta Polski wyłonią krajowe preselekcje, których finałowy koncert ma odbyć się najpóźniej w lutym.

Sonda
Eurowizja 2027 - kto powinien reprezentować Polskę?
Eska Commentary | 27.10.2026