Spis treści
Zasady programu "Love is Blind: Polska". Eksperyment na platformie Netflix
Polska publiczność w maju 2026 roku otrzymała własną edycję wielkiego hitu platformy Netflix, czyli randkowego formatu "Love is Blind". Głównym celem tego telewizyjnego doświadczenia jest nawiązywanie romantycznych relacji bez oceniania wyglądu zewnętrznego. Poszukujący miłości single prowadzą długie rozmowy w zamkniętych kabinach, kompletnie nie widząc swoich rozmówców. Taki zabieg ma zagwarantować, że fundamentem związku staną się szczere uczucia, a atrakcyjność fizyczna zejdzie na boczny tor. Uczestnicy mogą spojrzeć sobie w oczy dopiero w momencie zaręczyn. Później zakochani muszą zmierzyć się z brutalną rzeczywistością podczas wspólnego wyjazdu oraz dzielenia jednego mieszkania. Te życiowe testy weryfikują siłę ich więzi przed ostateczną decyzją o zawarciu małżeństwa w finałowym odcinku.
Gospodarzami pierwszej edycji reality show zostali Zofia Zborowska-Wrona oraz jej mąż Andrzej Wrona. Obecnie twórcy formatu nie zdradzają żadnych szczegółów dotyczących ewentualnej kontynuacji telewizyjnego hitu.
Burzliwy związek Julii i Kamila z "Love is Blind: Polska"
Uczucie rodzące się między Julią a Kamilem Uno od pierwszych chwil dostarczało widzom mnóstwa wrażeń. Para zbudowała silną więź i zdołała przetrwać słynną aferę z czekoladkami, jednak ich relację szybko zaczęły niszczyć poważne konflikty. Dziewczyna stanowczo sprzeciwiała się przeprowadzce do Norwegii, natomiast jej wybranek kompletnie nie potrafił dogadać się z przyszłą teściową. Największy dramat rozegrał się na dobę przed ślubem, gdy do Julii odezwała się była partnerka Kamila z oskarżeniami o jego ciągłe zdrady. Zszokowana uczestniczka ostatecznie odrzuciła narzeczonego przed ołtarzem, co wywołało skrajne reakcje. Niedoszły mąż nie krył rozczarowania brakiem szansy na wcześniejsze wytłumaczenie całej sytuacji, za to rodzina Julii odetchnęła z ulgą i nagrodziła jej decyzję głośnymi oklaskami.
Po programie całkowicie zerwali ze sobą kontakt. Julia skupia się obecnie na relacjach rodzinnych i powoli stara się na nowo ułożyć swoje życie romantyczne. Kamil natomiast nadal nie znalazł drugiej połówki i pozostaje singlem.
Paulina ujawnia prawdę o zachowaniu Kamila po finale show
Producenci "Love is Blind: Polska" niemal całkowicie wycięli Paulinę z emitowanych odcinków, jednak dziewczyna utrzymała bliskie relacje z resztą obsady. Uczestniczka postanowiła stanąć w obronie atakowanej w sieci Julii i opowiedziała internautom niezwykle zaskakującą historię z udziałem Kamila.
- Nie rozumiem, dlaczego cały internet się przy***a do Julii i do jej rodziny. Słuchajcie, naprawdę trzeba wam tłumaczyć po raz setny, że wy widzicie tylko fragmenty tego, co się tam działo. Po obejrzeniu ślubów ja się po prostu zagotowałam, mi serce zaczęło szybciej bić, zrobiło mi się po prostu tak źle, bo dialog, który był pomiędzy Julią a Kamilem, był dialogiem, który ja miałam w swojej poprzedniej relacji non-stop. Ty jesteś naiwna, jak możesz w to wierzyć, bla, bla, bla, bla, bla, że to ona źle odbiera sytuację, że ona jest zbyt, wiecie, emocjonalna, że jest taka, siaka, owaka. On w ogóle nie wziął odpowiedzialności za to, co zrobił - powiedziała Paulina.
Koleżanka z planu natychmiast zaznaczyła, że to nie ona kontaktowała się z Julią przed ceremonią ślubną, ale sama przeżyła z Kamilem dość nietypowy incydent krótko po zakończeniu zdjęć. Początkowo nie angażowała się w żaden konflikt, zwłaszcza że mężczyzna zaprosił ją oraz pozostałych znajomych z produkcji na wspólny wyjazd do Norwegii.
- Atmosfera tego wyjazdu w ogóle była naprawdę bardzo fajna. Zaczęliśmy sobie żartować, pić wino, grać w gry, mówić żarty, które tylko rozumieliśmy w tamtym właśnie gronie. W międzyczasie podczas luźnej rozmowy pamiętam, że Kamil nawet mówił, że on to powinien wybrać numer trzy. Ja byłam jego numerem trzy, on też był moim numerem trzy, więc byliśmy u siebie w tej tak zwanej topce. Miałam wrażenie, że troszkę flirtujemy ze sobą [...] Dwie dorosłe osoby zaczynają flirtować, gdzieś tam siedzimy w tym jacuzzi, jest fajnie. Doszło tego wieczoru między nami do zbliżenia - relacjonowała Paulina.
Następnego ranka dziewczyna stwierdziła, że nie wydarzyło się nic złego, jednak chłopak zaczął jej wyraźnie unikać. Wieczorem prawda wyszła na jaw, ponieważ Kamil przyznał się do posiadania partnerki w Norwegii i zamierzał przedstawić ją znajomym z programu. Paulina zignorowała wtedy całą sytuację, ale po emisji specjalnego odcinka zjazdowego spróbowała skontaktować się z dawnym znajomym. Mężczyzna do dzisiaj nie odpowiedział na jej wiadomości.
Reakcja Julii na nowe informacje o Kamilu
Zraniona Julia regularnie odpierała zarzuty hejterów na swoich profilach w mediach społecznościowych. Okazało się, że szczere nagranie opublikowane przez Paulinę przyniosło niedoszłej pannie młodej gigantyczną falę wsparcia od internautów.
- Wiem, że podjęłam dobrą decyzję, ale nie czuję się lepiej. Dalej jest mi przykro przez to wszystko, czego się teraz dowiaduję. Mam kolejny raz złamane serce. Ten tydzień był dla mnie ciężki, wylałam tyle łez i nie miałam ochoty wstawać z łóżka, ale mam nadzieję, że minie trochę czasu i będzie coraz lepiej - wyznała Julka.