Kolbuszowa: Dwa owczarki niemieckie rzuciły się na 27-latkę!

2020-12-14 14:37 a.z.
aaa
Autor: Pixabay

Jesteście odpowiedzialni za swojego czworonoga - przypominają policjanci, którzy wczoraj interweniowali w Domatkowie pod Kolbuszową. Tu 27-latka, podczas spaceru z psem, została zaatakowana przez biegające luzem dwa owczarki niemieckie. Te najpierw zaatakowały prowadzonego przez nią na smyczy czworonoga, a kiedy kobieta broniła swoje zwierzę, zaatakowały również ją.

W niedzielę 13 grudnia około godz. 13.30, dzielnicowi z kolbuszowskiej jednostki interweniowali w Domatkowie. 27-letnia mieszkanka gminy Kolbuszowa zgłosiła, że podczas spaceru z psem, została zaatakowana przez biegające luzem dwa owczarki niemieckie.

Psy najpierw zaatakowały prowadzonego przez nią na smyczy czworonoga, a kiedy kobieta broniła swoje zwierzę, zaatakowały również ją, uszkadzając jej kurtkę. Z relacji 27-latki wynikało, że dopiero po jej wołaniu i krzykach na miejscu pojawiła się inna kobieta, która zabrała psy.

Wystraszona 27-latka powiadomiła Policję. W sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające.

Policjanci apelują do właścicieli psów o sprawowanie właściwego nadzoru nad swoimi zwierzętami. Funkcjonariusze przypominają, że za szkody wyrządzone przez zwierzę odpowiada jego właściciel. Pamiętajmy również, że zwierzęta reagują instynktownie i nawet pies o łagodnym i spokojnym usposobieniu może zaatakować i dotkliwie pogryźć człowieka.  

Funkcjonariusze przypominają również, że właściciel powinien zapewnić zwierzęciu takie warunki, aby nie wydostawało się bez nadzoru poza teren posesji. Zgodnie z art. 77§ 1 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks Wykroczeń: „ Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”.

Posłuchaj: Co mogą odkryć pod Grunwaldzką w Rzeszowie? Dariusz Bobak odpowiada
Rzeszów: Takiego rozwiązania nie ma nigdzie na świecie. Nad miastem będzie latać rój dronów