Spis treści
- Bartłomiej Wróblewski krytykuje Donalda Tuska za kryzys w Trybunale Konstytucyjnym
- Spór o Trybunał Konstytucyjny. Bartłomiej Wróblewski ocenia działania rządu
- Policja pod Trybunałem Konstytucyjnym. Poseł Wróblewski ostrzega przed tragedią
- Jak zakończyć kryzys wokół TK? Bartłomiej Wróblewski mówi o ponownym wyborze sędziów
- Spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. Wróblewski nie wierzy w przełom
Bartłomiej Wróblewski krytykuje Donalda Tuska za kryzys w Trybunale Konstytucyjnym
Spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego nieustannie wywołuje wielkie poruszenie. W środę 4 listopada gościem programu „Poranny ring” był doktor nauk prawnych i poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, który ocenił poczynania gabinetu Donalda Tuska. Parlamentarzysta dowodził, że rządzący mogli zapobiec obecnemu przesileniu, gdyby tylko wybrali inną metodę obsadzenia stanowisk w tej instytucji.
Polityk opozycji jest przekonany, że winę za zaognienie konfliktu ponosi bezpośrednio szef rządu. „Moim zdaniem podważa to kompetencje prawne Macieja Berka, który jest prawą ręką Donalda Tuska, albo kompetencje polityczne samego premiera, który wybrał drogę eskalacji, a nie drogę prawa” stwierdził poseł PiS w „Porannym ringu”.
Według parlamentarzysty szef rządu celowo postawił na zwarcie, mimo że istniała szansa na zażegnanie sporu bez nowelizacji ustaw czy konstytucji. „To są problemy, które Tusk stworzył na własne życzenie, wybierając drogę konfrontacji, a nie drogę Konstytucji Prawa, ale dodam jeszcze zdrowego rozsądku, bo te nadużycia obrócą się przeciwko niemu” przekonywał polityk.
Spór o Trybunał Konstytucyjny. Bartłomiej Wróblewski ocenia działania rządu
Parlamentarzysta skomentował również niedawne zajścia w samym Trybunale Konstytucyjnym. Chodzi o posiedzenie, na którym wylosowano składy orzekające w postępowaniach dyscyplinarnych wobec prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Przedstawiciel PiS podważył moc prawną tych kroków. Jego zdaniem wybrani przez Sejm prawnicy bez złożonego przed prezydentem ślubowania nie mają prawa orzekać w Trybunale, co wciąż wywołuje spory polityczne i prawne. „Ja jestem tutaj niestety pesymistą, bo wydaje mi się, że rząd przekroczył rubikon. Mało prawdopodobne jest, aby się wycofał” ocenił Wróblewski.
Rozmówca zaznaczył, że kolejne kroki podejmowane wewnątrz instytucji mogą wywołać dalsze konflikty. Wśród zagrożeń wymienił próby uchylenia immunitetów obecnemu kierownictwu Trybunału Konstytucyjnego.
Policja pod Trybunałem Konstytucyjnym. Poseł Wróblewski ostrzega przed tragedią
Wyjątkowo ostre stwierdzenia pojawiły się w momencie poruszenia tematu funkcjonariuszy policji zgromadzonych pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego. Parlamentarzysta PiS przestrzegł przed ryzykiem wybuchu gniewu, nad którym nikt nie zapanuje. „Ta spirala, którą uruchomił, teraz owocuje w postaci szeregu niezgodnych z prawem działań osób podających się za sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ale tam, gdzie są setki policjantów, prędzej czy później komuś puszczą nerwy. Ktoś wyciągnie pistolet, ktoś wyciągnie nóż, zacznie strzelać i dojdzie do tragedii. I to wszystko obciąża ten obóz, który dzisiaj rządzi. Ja tego nie rozumiem” mówił w „Porannym ringu”.
Polityk zwrócił też uwagę, że rezultaty trwającej awantury mogą sięgnąć znacznie dalej niż mury samego Trybunału. Zagrożone mają być relacje Polski z USA, nasza gospodarka oraz międzynarodowa pozycja kraju. „No ja powiedziałem o zamieszkach, eskalacji, o tym, że może się polać krew, ale mówimy też o innych konsekwencjach, konsekwencjach ekonomicznych, dotyczących ratingu Polski, dotyczących właśnie bazy całej bazy wojsk amerykańskich, więc konsekwencje międzynarodowe mogą być poważne” ostrzegał.
Jak zakończyć kryzys wokół TK? Bartłomiej Wróblewski mówi o ponownym wyborze sędziów
Pomimo bardzo surowej krytyki pod adresem gabinetu Donalda Tuska, poseł widzi szansę na przełamanie obecnego pata. Według niego należałoby powtórzyć głosowanie nad sędziami Trybunału Konstytucyjnego, których wybór kwestionuje prezydent. Wróblewski przywołał w tym kontekście postać Macieja Berka i wyraził wątpliwości co do jego kompetencji pozwalających na zasiadanie w TK.
Parlamentarzysta dowodził, że obóz władzy mógłby wystawić osoby, które nie wywoływałyby takich kontrowersji. Podkreślił przy tym, że taki krok nie wymagałby ingerencji w treść ustaw ani zmian w konstytucji. „Ja powiedziałem, że jest to możliwe i że to jest najlepsza droga bez zmiany Konstytucji, bez zmiany ustawy, to wymaga tylko woli politycznej” podkreślił. Polityk zauważył jednak, że ostatnie posunięcia znacznie utrudniają wdrożenie tego planu w życie.
Spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. Wróblewski nie wierzy w przełom
W trakcie wywiadu poruszono również kwestię ewentualnego spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim. Szef rządu wyraził wcześniej chęć odbycia rozmowy w cztery oczy w celu wyciszenia politycznych emocji.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości z rezerwą podchodzi jednak do szans na zawarcie kompromisu za pomocą samego spotkania obu liderów. Jego zdaniem kluczowe decyzje leżą teraz wyłącznie po stronie szefa rządu. „Moim zdaniem zasadniczo tej sytuacji nie zmieni, bo decyzję musi podjąć Tusk. Trzeba się cofnąć, bo inaczej pójdziemy na ścianę i on i jego obóz poniesie tego polityczne konsekwencje” stwierdził na zakończenie rozmowy.
Poniżej można zobaczyć całe nagranie rozmowy.