Brutalne słowa o rozwoju Europy. Polska nie potrafi wybierać sobie sojuszników?

2026-02-16 8:12

Gościem Karoliny Pajączkowskiej w Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był politolog, prof. Kazimierz Kik. Przeanalizował on nie tylko sytuację Polski, ale i Europy w kontekście zmian na całym świecie. Jak zaznacza, Polacy są bardzo spolaryzowani i szukają wrogów nie tam, gdzie trzeba.

prof. Kazimierz Kik,

i

Autor: Poranny Ring/ Youtube

Amerykanie walczą o swoje interesy 

Sytuacja na świecie od lat jest coraz bardziej napięta. Nie tylko wojna w Ukrainie, ale również niepokoje wokół Tajwanu czy zachowanie Donalda Trumpa względem m.in. Grenlandii sprawiają, że świat szuka nowych rozwiązań. Jak zaznacza jednak prof. Kazimierz Kik, z USA jest o tyle problem, że chcą odejść od swojej starej polityki kontroli m.in. Europy, ale jednocześnie chcą mieć wpływ na to, jakie decyzje tam się podejmuje. Nie patrzy jednak, że obecnie do głosu dochodzi inna część świata - tzw. Południe (Afryka, Indie). Dominują one m.in. dlatego, że tam nie dochodzi do kryzysu geograficznego. Jak zaznacza, tu jeden z największych problemów jest właśnie w USA czy Europie, bo rodzi się najmniej białych ludzi. 

Jak mimo wszystko zaznaczana, wszystko już dawno przewidziano. Określono nawet czas takich światowych przemian. 

Poranny Ring - Krzysztof Paszyk

- Świat jest w środku okresu przejściowego. Według ekspertów będzie trwał do mniej więcej około 2050 roku. Mocarstwa będą walczyć o pierwsze miejsca na świecie. Różne konflikty, cła itp. To geopolitycy w latach 80. już wszystko przewidzieli. Chiny i Indie idą do przodu. A kto się cofa? Ludność biała w Stanach Zjednoczonych i Europejczycy. [...] Trump chce wyciągnąć z objęć Chin właśnie Rosjan. Marzy im się odzyskanie Dalekiego Wschodu. Ale Chiny i Rosja mają podobne ambicje terytorialne [...] Rosja przystąpiła do wojny, bo Rosja nie miała możliwości zrealizowana swoich ambicji. Putin chciał utworzyć wielką przestrzeń eurogospodarczą, ale wtedy nikt się na to nie zgodził. Teraz Europa wręcz o to prosi [...] Może być sprawczość katastrofalną. Mogą chcieć zatrzymać niektóre tendencje. Budzi się obecnie świat tzw. Południa - co się zaczyna dziać? Kultura europejska jest w mniejszości. Europa jedynie maleje. Mimo to Europa nie chce zaburzać obiektywnych procesów [...] Ludzie z Afryki muszą uciekać, żeby przeżyć. A gdzie uciekną, jak nie do nas? - powiedział politolog.  

Polska a sprawa kraju na arenie światowej. Jest jeden problem 

Jak zaznacza politolog, występuje jeden główny problem nie tylko z Polską, ale i Europą - chcą mieć we wszystkim decydujący głos w przypadku zmian, ale na to nie ma szans przez przewagę demograficzną innych krajów jak państwa Afryki czy Azji. To oni mogą decydować o wielu sprawach. 

W tym wszystkim gdzieś z boku jest sprawa Polski. Tutaj warto zaznaczyć wprost, że według politologa, Kraj nad Wisłą kiepsko dobiera sobie "przyjaciół". 

- My musimy zmienić mentalność. Szukaj przyjaciół blisko siebie, a wrogów miej dalej. Nie chodzi tylko o sojusze w kwestii Rosji. Niemcy są blisko nas i to największa potęga. Polska szuka za to wrogów po sąsiedzku. Nie mamy skłonności do dialogu. Jesteśmy mocno spopularyzowani. Nie chcemy rozmawiać z sąsiadami - powiedział politolog.