Czekają nas zmiany w Konstytucji? Ekspert wprost o zachowaniu Karola Nawrockiego

2026-05-04 8:41

Gościem Jana Wróbla w Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był prof. Kazimierz Michał Ujazdowski - senator, prawnik, członek Krajowej Rady Sądownictwa. Ekspert wprost ocenił pomysł potencjalnych zmian w polskiej Konstytucji. Jak zaznaczył, niektórzy zapominają, czym grożą niektóre decyzje.

prof. Kazimierz Michał Ujazdowski

i

Autor: Super Ring/ Youtube

Konstytucja w Polsce do zmiany? 

W nawiązaniu do propozycji premiera Tuska dotyczącej zmiany Konstytucji w celu osłabienia prawa weta, prezydencki minister Błażej Poboży zapowiedział, że prezydent Karol Nawrocki powoła Radę Nowej Konstytucji. Gremium to ma przygotować projekt nowej ustawy zasadniczej na 2030 rok, czyli stulecie Konstytucji Kwietniowej. W skład Rady wejdą prawnicy i politycy różnych opcji, m.in. Julia Przyłębska, Józef Zych czy Barbara Piwnik. Poboży podkreślił, że celem jest naprawa ustroju, a nie doraźne pozbawianie prezydenta kompetencji.

NAWROCKI CHCIAŁ PRZEGRANEJ ORBANA?

Ekspert o zmianie Konstytucji 

Prof. Kazimierz Michał Ujazdowski nie ukrywa swojego zaskoczenia zamieszaniem wokół Konstytucji.

- Wprowadza w błąd w kwestii zmiany Konstytucji w Polsce w ramach jednej myśli politycznej [...] Ale, żeby myśleć o zmianie trzeba zacząć od stosowania Konstytucji z dobrą wolą. Prezydent Nawrocki już kilka razy ją złamał. Trzeba wytworzyć szeroki konsensus polityczny, bo nie wystarczy zwykła większość, tylko 2/3 plus poparcie całego senatu. Najpierw stosujmy Konstytucję i budujmy szerokie porozumienie. Wtedy projekt prezydenta czy premiera ma jakieś szanse [...] Stan faktyczny w Polsce uniemożliwia zmiany w Konstytucji [...] Spór polityczny jest wyrównany, bo obie strony mają podobną siłę - powiedział ekspert.

Jak zaznacza, Nawrocki ma własny plan, który nie pasuje do polskich warunków. 

- Oni chcą robić na ustrój amerykański, ale on nie pasuje do Polski [...] Po wprowadzeniu ustroju na wzór USA, to ryzyko zablokowania państwa byłoby ogromne. W kraju federalnym nie jest to dramat, w państwie unitarnym, gdzie cały aparat państwowy miałby należeć tylko do prezydenta, a nie ma większości w sejmie to mamy blokadę państwa. W warunkach polskich nie ma możliwości na ustrój prezydencki - podsumował ekspert.