Spis treści
- Jacek Łukasik otrzymuje nagrania od policjantów spod Trybunału Konstytucyjnego
- Szef Policyjnej Solidarności Jacek Łukasik zapowiada skasowanie wiadomości od mundurowych
- Jacek Łukasik chroni liniowych policjantów przed problemami w służbie
- Postępowanie dyscyplinarne wobec Jacka Łukasika i dalsze działania policji w Warszawie
Jacek Łukasik otrzymuje nagrania od policjantów spod Trybunału Konstytucyjnego
Wydarzenia rozgrywające się wokół Trybunału Konstytucyjnego niezmiennie wywołują w przestrzeni publicznej gorące emocje. Najwięcej kontrowersji wzbudza fakt skierowania do działań na terenie Warszawy bardzo dużych sił policyjnych. Kulisy tej operacji przybliżył na antenie programu „Poranny ring” przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego Policja Solidarność mł. asp. Jacek Łukasik, który ocenił obecną sytuację.
Związkowiec wyznał, że mundurowi biorący bezpośredni udział w zabezpieczeniach pod siedzibą TK sami się do niego zgłaszają, aby przekazać własne relacje oraz zebrane materiały dokumentujące te wydarzenia. „I na tą komórkę na ten numer telefonu służbowego, jak również prywatnego dostaję wiadomości, mam nagrania, mam informacje od policjantów, którzy byli tam na miejscu” – powiedział Łukasik.
Przewodniczący Policyjnej Solidarności skomentował także oskarżenia związane z listem, który zaadresował do komendanta głównego policji. Stanowczo zaprzeczył zarzutom o polityczne motywacje jego działań w tej sprawie. „Ten list, który został skierowany do pana komendanta głównego, to nie jest tak, jak powiedział wczoraj pan minister Kierwiński wczoraj, co mnie zasmuciło, że jest to na zamówienie polityczne i są tam kłamstwa. W tym liście jest cała gorzka prawda” – przekonywał.
Szef Policyjnej Solidarności Jacek Łukasik zapowiada skasowanie wiadomości od mundurowych
Najmocniejsza deklaracja z ust związkowca dotyczyła jednak bezwzględnej ochrony mundurowych, którzy odważyli się dostarczyć mu dane o akcji pod Trybunałem Konstytucyjnym. Jacek Łukasik zaznaczył, że pod żadnym pozorem nie zdradzi nazwisk swoich informatorów, nawet w ramach wszczętego wobec niego postępowania dyscyplinarnego. „Natomomiast w postępowaniu dyscyplinarnym nie ujawnię żadnej osoby, żadnego policjanta, dlatego że oni mi zaufali przekazując mi swoje spostrzeżenia i informacje. Jeżeli będzie nakaz prokuratorski, żeby dostać się do tych komunikatorów zaszyfrowanych, żebym przedstawiał rzeczy, to ja to wszystko pokasuję” – zapowiedział w „Porannym ringu”.
Jacek Łukasik chroni liniowych policjantów przed problemami w służbie
Szef związków zawodowych wytłumaczył również powody swojej nieugiętej postawy w kwestii ochrony tożsamości zgłaszających się do niego mundurowych. W jego ocenie ujawnienie personaliów liniowych funkcjonariuszy mogłoby przynieść im dotkliwe konsekwencje w dalszej pracy. „Nie narażę zwykłych liniowych policjantów na to, żeby później spotkały ich jakiekolwiek problemy, z awansem, problemy z nagrodami, z innymi rzeczami, bo bardzo łatwo jest uderzyć w tego policjanta na dole” – mówił.
Postępowanie dyscyplinarne wobec Jacka Łukasika i dalsze działania policji w Warszawie
Podczas wywiadu omówiono również temat postępowania dyscyplinarnego, które uruchomiono przeciwko przewodniczącemu Policyjnej Solidarności. Z relacji Jacka Łukasika wynika, że procedura ruszyła we wtorek i ma związek z jego wypowiedziami w mediach oraz listem wysłanym do szefa policji.
Związkowiec przekonuje przy tym, że decyzja przełożonych zupełnie go nie zdziwiła i spodziewał się takich kroków. „Postępowanie zostało wszczęte we wtorek. No realizuje się, tak? I ja byłem przygotowany na taką ewentualność, dlatego że jako policjant mam zasady etyki zawodowej, które mnie obowiązują” – powiedział.
Młodszy aspirant dodał ponadto, że kierownictwo formacji już od dłuższego czasu bardzo uważnie przygląda się jego aktywności w mediach. „Moje wszystkie wypowiedzi są analizowane w komendzie głównej, odkąd zostałem szefem Związku Zawodowego Policji na Solidarność. I one są mocno analizowane” – zaznaczył.
W programie „Poranny ring” poruszono także kwestię dalszego stacjonowania sił policyjnych na terenie Warszawy. Jacek Łukasik poinformował, że część ściągniętych do stolicy mundurowych zjeżdża obecnie do macierzystych jednostek na krótką przerwę, jednak przed nadchodzącym dniem 11 listopada znów zostaną wysłani do zabezpieczania uroczystości. Przewodniczący związku zwrócił uwagę, że funkcjonariusze muszą w tym samym czasie dbać o porządek na Marszu Niepodległości, podczas zgromadzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym, a także w trakcie wielu innych imprez w całej Polsce.