Spis treści
- Syntetyczna biologia i miniaturowe mózgi. Magda Gacyk o nowych kierunkach rozwoju AI
- Sztuczne macice pomogą wcześniakom? Nowe technologie w służbie medycyny rozrodu
- Komunikacja ze zwierzętami dzięki AI. Czy porozmawiamy z psem i kotem?
- Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla języka polskiego? Magda Gacyk ostrzega
Syntetyczna biologia i miniaturowe mózgi. Magda Gacyk o nowych kierunkach rozwoju AI
Obecność sztucznej inteligencji w naszym codziennym życiu staje się coraz bardziej zauważalna, ale dotychczasowe osiągnięcia to zaledwie wstęp do znacznie głębszych przeobrażeń. Podczas piątkowego (30 października) wydania programu „Poranny Ring” dziennikarka Magda Gacyk przedstawiła technologie, które mają szansę całkowicie odmienić biologię, medycynę oraz codzienne funkcjonowanie ludzi.
„My jesteśmy w środku rewolucji AI w oku cyklonu, ale zaraz będzie syntetyczna biologia” – zapowiedziała autorka.
W trakcie wywiadu poruszono między innymi fascynujący temat organoidów. Są to specjalne struktury hodowane z komórek macierzystych, które potrafią naśladować wybrane funkcje ludzkich organów. Największe emocje wywołują obecnie organoidy neuronalne, określane często mianem miniaturowych mózgów.
Sama nazwa może wywoływać pewien niepokój, jednak naukowcy nie tworzą w ten sposób pełnowartościowego ludzkiego mózgu. W rzeczywistości są to modele laboratoryjne pozwalające badaczom lepiej poznać działanie układu nerwowego i zrozumieć, jak rozwijają się różne schorzenia.
„Ale w książce wyjaśniam, że nie wszystkiego trzeba się bać, że to może pomóc w leczeniu rozmaitych chorób. To są takie zbitki komórek macierzystych, które kształtują się w kierunku rozmaitych rzeczy” – tłumaczyła Gacyk.
Sztuczne macice pomogą wcześniakom? Nowe technologie w służbie medycyny rozrodu
W audycji omówiono również zagadnienia związane z przyszłością ludzkiej prokreacji. Kryzys demograficzny zmusza badaczy do szukania innowacyjnych metod wspierających medycynę rozrodu oraz opiekę nad najmłodszymi. Jednym z takich rozwiązań są prace nad sztucznymi macicami, które jako zaawansowane inkubatory mogłyby ratować skrajne wcześniaki i wspomagać ich prawidłowy rozwój.
„Ale coraz więcej robi się w przy pomocy sztucznej inteligencji jeśli chodzi o ułatwianie dzietności sztucznej” – mówiła w programie dziennikarka.
Rozmówczyni zaznaczyła jednocześnie, że projekt ten wciąż znajduje się w fazie badawczej i sztuczne macice nie są jeszcze technologią powszechnie dostępną. „To są prace,to jest zaawansowane, ale jeszcze w sferze futurologicznej nad sztucznymi macicami, czyli takimi wczesnymi inkubatorami i tak dalej i tak dalej” – wyjaśniała Gacyk.
Dziennikarka zwróciła uwagę, że innowacje wyglądające dziś niezwykle egzotycznie mogą zyskać bardzo praktyczny wymiar w przyszłości.
„To jest coś, co realnie może nam pomóc, chociaż teraz brzmi jak bajka o żelaznym wilku” – stwierdziła ekspertka.
Komunikacja ze zwierzętami dzięki AI. Czy porozmawiamy z psem i kotem?
Niezwykle ciekawym i bliskim wielu ludziom wątkiem poruszonym w „Porannym Ringu” okazała się perspektywa wykorzystania sztucznej inteligencji do porozumiewania się ze zwierzętami.
Pojawia się pytanie, czy nowoczesna technologia pozwoli nam wkrótce usłyszeć, co dokładnie komunikują domowe psy i koty. Być może specjalne translatory umożliwią ludziom dokładne odczytanie zwierzęcych emocji, potrzeb oraz dolegliwości.
Gospodarz programu z przymrużeniem oka zastanawiał się, czy właściciele czworonogów faktycznie są gotowi na poznanie wszystkich myśli swoich pupili. Magda Gacyk wskazała jednak na dużo poważniejszy i bardziej praktyczny wymiar prowadzonych w tym kierunku badań.
„On już komunikuje swoje potrzeby albo na przykład swoje bóle” – mówiła dziennikarka, opisując systemy analizujące sygnały nadawane przez zwierzęta.
Zdaniem autorki książki nowe algorytmy przydadzą się głównie w weterynarii i opiece. Sztuczna inteligencja pomoże wykryć cierpienie oraz problemy zdrowotne u zwierząt, które przecież same nie potrafią powiedzieć opiekunowi o swoich dolegliwościach.
„Dzieje się coś niedobrego, bo my w tej chwili nie za bardzo wiemy, kiedy naszego tutaj przykładowego pucka coś boli, a jeżeli boli, to co? Nie wiemy. Coś boli, coś boli, źle się czuje. To już jest wdrażane w przypadku świń” – wskazywała Gacyk.
Analiza zwierzęcych odgłosów znajduje zastosowanie nie tylko w przypadku domowych czworonogów, ale także w dużej hodowli. „Te takie podstawowe bardzo sygnały, podstawowe dźwięki, które słychać, one mają znaczenie i u tych właśnie wydawałoby się zwyczajnych świnek, ale też u wielorybów, delfinów” – mówiła w audycji dziennikarka.
Tego typu rozwiązania nie oznaczają oczywiście, że już teraz możemy prowadzić swobodne dialogi ze zwierzętami. Na obecnym etapie technologia skupia się wyłącznie na trafnym rozpoznawaniu i interpretacji konkretnych dźwięków oraz sygnałów.
Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla języka polskiego? Magda Gacyk ostrzega
Podczas dyskusji pojawił się także inny, dość nieoczekiwany temat. Według Magdy Gacyk postępująca rewolucja technologiczna wpłynie nie tylko na nauki biologiczne i medycynę, ale sztuczna inteligencja może oddziaływać również na przyszłość języków narodowych.
Autorka podkreśliła, że w sektorze nowoczesnych technologii bezwzględnie dominuje język angielski, co rodzi poważne ryzyko dla światowej różnorodności językowej. „Polski w pewnym momencie może też znaleźć się, jeszcze nie teraz, ale kiedyś będzie zagrożony. Wszystko przez sztuczną inteligencję” – ostrzegła dziennikarka.
Wizja nadchodzących zmian może budzić pewien lęk, ale nie każda innowacja niesie ze sobą niebezpieczeństwo. Wywiad z Magdą Gacyk udowodnił, że rozwój AI sięga znacznie dalej niż popularne chatboty, generatory grafiki czy automatyzacja pracy. Badania nad chorobami wspomogą organoidy, neonatologia skorzysta w przyszłości ze sztucznych macic, a systemy analizujące komunikację zwierząt wyraźnie poprawią jakość ich życia.
Większość opisywanych projektów znajduje się wciąż w fazie testów i potrzebuje dalszych analiz dotyczących etyki oraz bezpieczeństwa. Główny wniosek z rozmowy sprowadza się jednak do słów samej autorki, która zapewnia, że „nie wszystkiego trzeba się bać”. Choć zarysowane perspektywy przypominają film science fiction, to wiele z tych nowoczesnych technologii może w przyszłości przynieść realną pomoc ludziom i zwierzętom.