Wraca temat Mercosur. Minister rolnictwa wprost ocenił, jak wygląda kwestia żywności w Polsce

2026-04-09 8:17

Gościem Jana Wróbla w Porannym Ringu na antenie Radia VOX FM oraz kanale Youtube Super Ring był minister rolnictwa i rozwoju wsi - Stefan Krajewski. Polityk PSL wprost odniósł się do kwestii Mercosur i tego, jak to wpłynie na Polskę. Okazało się, że wyszły na ten temat nowe fakty.

Stefan Krajewski

i

Autor: Super Ring/ Youtube

Mercosur wpływa na Polskę 

Mercosur to blok gospodarczy (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj), który od 1999 r. negocjuje umowę o wolnym handlu z UE. Konflikt dotyczy otwarcia rynku na tanią żywność z Ameryki Płd. Europejscy rolnicy (głównie z Francji i Polski) protestują przeciw zalewowi wołowiny, drobiu i cukru, które nie spełniają unijnych norm fitosanitarnych i środowiskowych. Kluczową kością niezgody jest rozporządzenie EUDR - UE wymaga gwarancji, że produkty nie pochodzą z terenów wylesianych (Amazonia). Kraje Mercosur odrzucają te żądania jako „zielony protekcjonizm” i uderzenie w ich suwerenność. Dla Brukseli stawką jest dostęp do litu i rynków zbytu dla aut, dla rolników w UE – przetrwanie ich gospodarstw.

BRYŁKA UJAWNIA FAKTY O MERCOSUR! TO MOŻE ZNISZCZYĆ POLSKIE ROLNICTWO

Polska a żywność z innych krajów 

Prezydent RP, Karol Nawrocki zażądał od premiera Donalda Tuska zaskarżenia umów dot. Mercosur w Europie. Jak się okazało, wniosek do TSUE może złożyć nie konkretne ministerstwo, a cały kraj. 

- Premier tego definitywnie nie wykluczył, ale teraz jest to przedmiotem analiz [...] Trzeba zwrócić uwagę, że jako minister rolnictwa będę patrzył na swój obszar oraz na żywność, która wpłynie do kraju. Rząd musi brać pod uwagę wszystkie działy gospodarki. Wszystko musi być dobrze przeanalizowane - powiedział minister rolnictwa.

Jak zaznaczył, niektórzy myślą, że to ogromny problem dla Polski. On widzi jednak inne, małe zagrożenie, nad którym Unia pracuje. 

- Nie będzie to aż tak duży przełom, bo nie jest to tak, że produkty z tamtych krajów nie trafiają do Polski. Chodzi o to, w jakiej ilości. Mamy przyjęte klauzule ochronne i dlatego Komisja Europejska musi analizować, jak m.in. te produkty wpływają na ceny. Zachęcam konsumentów do kupowania polskich produktów, muszą być one oznaczone konkretnym logo lub flagą. Jeżeli ktoś kieruje się zasobnością portfela, to coś innego. To nie jest tak, że tamty drób będzie o wiele tańszy. Produkcja tam oczywiście będzie tańsza, ale nie ma też tylu norm do spełnienia. KE jednak chce, żeby te normy w Europie były spełnione. Do konsumenta muszą trafiać produkty bezpieczne - podsumował minister rolnictwa.