Średnio ponad 13 tysięcy złotych za metr kwadratowy w "Mieszkaniach Plus". Najemcy: "to przerasta nasze możliwości!"

2026-01-20 1:25

Średnio ponad 13 tysięcy złotych kosztuje metr kwadratowy w programie „Mieszkanie Plus” na osiedlu przy ulicy Anny Szwed-Śniadowskiej na krakowskich Klinach. Jak dowiedziała się nasza reporterka lokatorzy otrzymali możliwość dojścia do własności. Chętni czekają teraz na indywidualną wycenę mieszkania i konkretne oferty. Koszty jednak mocno niepokoją mieszkańców, którzy obawiają się, że nie będzie ich stać na wykup lokalu.

Mieszkanie plus Kraków

i

Autor: PFR Nieruchomości - materiały prasowe/ Materiały prasowe

Zostały nam przedstawione wstępne oferty. Średnia cena za metr kwadratowy to 13 680 złotych. Szczegółowe oferty poznamy, jeśli zgodzimy się na przedstawienie tak zwanej oferty handlowej. Wtedy będą indywidualne ceny dla każdego mieszkania. One zgodnie z zapowiedziami są rynkowe, więc nie jesteśmy zaskoczeni.  Niemniej te ceny nie są dla nas zadowalające. Nie są takie, jak nam obiecywano na etapie dostawania się tego programu i składania wniosków. Nie są tym, na co się pisaliśmy - mówi nam jeden z mieszkańców osiedla.

Tak jak wspomniał kolega, PFR zaproponował nam wygórowane stawki. Przypomnę też, że przecież nie dostaliśmy tych mieszkań całkowicie nowych. Przed nami przebywały tam osoby z Ukrainy, więc te lokale były już wcześniej użytkowane - zaznacza jedna z mieszkanek. 

Wstępne oferty z dojściem do własności i informatory dotarły do najemców na początku 2026 roku. To później niż zakładano. Według pierwotnych planów oferty DDW miały trafić do mieszkańców w 2024 roku. Tak się jednak nie stało. Niemal rok temu (w lutym 2025) PFR tłumaczył, że opóźnienia wyniknęły ze zmian organizacyjnych w spółce. O tym pisaliśmy tutaj

Faktycznie średnia cena to 13 680 złotych za metr kwadratowy. Została ustalona na podstawie niezależnej wyceny sporządzonej przez uprawnionego rzeczoznawcę majątkowego. Ostatnio najemcy otrzymali informacje na temat możliwości zakupu mieszkania składającą się z dwóch wariantów. Pierwszy wariant to zawarcie umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności na 25 lat. Drugi to zakup najmowanego lokalu za gotówkę lub na kredyt.

Umowę dojścia do własności zawieramy na 25 lat i ma ona na formę aktu notarialnego. W trakcie trwania umowy najemca zobowiązuje się do ponoszenia opłat związanych z dochodzeniem do własności. Składają się na nie kwota najmu oraz część związana ze spłatą wartości mieszkania. Najemca będzie również ponosił koszty związane z utrzymaniem części wspólnych, czyli uiszczał tak zwaną opłatę eksploatacyjną oraz opłaty za media - wodę, prąd. Mieszkanie staje się własnością najemcy po opłaceniu całej kwoty w okresie trwania umowy, czyli po 25 latach. 

Jeżeli najemca nie zdecyduje się na zawarcie umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności lub na zakup lokalu za gotówkę czy na kredyt, może wynajmować mieszkanie na dotychczasowych warunkach. Wówczas składowe opłaty pozostają niezmienne. Są to czynsz najmu, opłata eksploatacyjna oraz opłaty indywidualne. W styczniu 2026 roku nastąpi waloryzacja czynszu. Poziom waloryzacji będzie równy średniorocznemu wskaźnikowi inflacji, a jego wysokość ogłosi prezes Głównego Urzędu Statystycznego - tłumaczy Katarzyna Fiuk z Departamentu Komunikacji Polskiego Funduszu Rozwoju. 

Niektórzy z mieszkańców chcą wycofać się z programu i zrezygnować z najmu mieszkania, ale jak informują, "nie jest to takie proste". 

Ja próbuję zrezygnować. Byłem zapewniany przez spółkę, kiedy zachęcano mnie do podpisywania kolejnej umowy na kolejne 2 lata, że oferta DDW zostanie przedstawiona do końca 2024 roku. Jak widzimy, ta deklaracja nie została spełniona, więc ja próbuję wydostać się z tego programu. PFR bardzo lubi się chwalić tym, że jest niski odsetek rezygnacji z najmu. No to ja poznałem własnej skórze, z czego to się bierze. Od dwóch miesięcy nie mam odpowiedzi, czy ja mogę się stąd wyprowadzić, czy mogę rozwiązać umowę. To nawet nie chodzi o to, że ja mam informację o tym, że tej zgody na przykład nie ma. Ja po prostu nic w tej kwestii nie wiem - mówi jeden z najemców. 

Wysłałam do PFR wiadomość z informacją, że jestem zainteresowana poznaniem oferty dojścia do własności - tej indywidualnej. Aczkolwiek nie ukrywam, że nie wiem co zrobię, bo tak szybko przeliczając na przykładzie mojego 45-metrowego mieszkania. Mam opłatę na poziomie około 2700 złotych za czynsz, media i wszystkie składowe - w tym za garaż i komórkę lokatorską. Jeżeli do tego dojdzie mi rata, to w tej kwocie, którą oni zaproponowali, moje mieszkanie kosztowałoby około 620 000 złotych. Rata kredytu wyszłaby koło 2 tysięcy, więc łącznie płaciłabym prawie 5 tysięcy miesięcznie. W tej chwili żadne banki nie oferują kredytów w kwotach takich rat, więc szczerze to nie wiem co zrobię - mówi mieszanka osiedla.

O warunki rezygnacji z umowy najmu zapytaliśmy PFR Nieruchomości. 

Najemca ma prawo do rozwiązania umowy w określonych przypadkach, które są wskazane w umowie najmu. Pierwszy, gdy wady lokalu zagrażają życiu lub zdrowiu najemcy, gdy uniemożliwiają korzystanie z lokalu oraz gdy wynajmujący uniemożliwia najemcy korzystanie z lokalu zgodnie z jego przeznaczeniem. Do nowych umów wprowadziliśmy zapisy, dające najemcy możliwość rozwiązania umowy najmu w przypadku, gdy wskaźnik inflacji ogłoszony przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego przekroczy 3,5%. Zdajemy sobie jednak sprawę, że mogą pojawić się różne, trudne sytuacje losowe np. utrata pracy. Tego typu wnioski rozpatrujemy indywidualnie - dodaje Katarzyna Fiuk. 

Indywidualne wyceny mieszkań lokatorzy mają poznać w lutym. Chęć zawarcia umowy z dojściem do własności lub bezpośredniego zakupu mieszkania na kredyt lub za gotówkę najemcy mogą zgłaszać do 5 marca.

Podwyżka cen biletów w Krakowie
Quiz "Wiedza o Architekturze"
Pytanie 1 z 20
1. Jak nazywa się inwestycja przedstawiona na zdjęciu?
Biblioteka na Choszczówce
Źródło: Średnio ponad 13 tysięcy złotych za metr kwadratowy w "Mieszkaniach Plus". Najemcy: "to przerasta nasze możliwości!"