Marcin W. oficjalnie przyznał się do winy po obejrzeniu nagrań z monitoringu. Wyraził też chęć przeproszenia pokrzywdzonego nastolatka. Prokuratura podjęła kroki prawne, zawieszając kierownika pociągu w czynnościach służbowych i nakładając na niego dozór policji. Śledczy planuje jeszcze zasięgnąć opinii biegłych psychiatrów, aby ocenić stan zdrowia podejrzanego.
Podejrzany zrozumiał zarzut, odniósł się do niego merytorycznie, przyznał się do jego popełnienia - przekazał PAP prokurator Robert Bińczak
Kierownikowi pociągu grozi do 8 lat więzienia.
Przypomnijmy, do wypadku doszło 14 lutego, gdy 17 letni Dominik pomagał kobiecie z wózkiem wyjść z pociągu. Do składu nie zdarzył już wrócić.
Drzwi przytrzasnęły mu rękę. W wyniku zdarzenia nastolatek stracił obie nogi i cześć dłoni.
Zobaczcie także naszą galerię zdjęć: Wkopanie kapsuły czasu z okazji 50 rocznicy radomskiego czerwca
Źródło: Tragiczny wypadek w Woli Bierwieckiej. Śledczy przesłuchali kierownika pociągu