Dominika Chorosińska w ogniu krytyki. Siostra dominikanka stanęła w jej obronie

Dominika Chorosińska po raz kolejny znalazła się w centrum uwagi po wywiadzie, w którym dzieliła się radami na temat małżeństwa, odwołując się do wiary. Internauci zarzucili jej hipokryzję, wypominając przeszłość. W obronie aktorki stanęła znana siostra dominikanka, apelując o miłosierdzie i przypominając, że każdy ma prawo do błędów.

Kim jest Dominika Chorosińska?

Dominika Chorosińska, znana również pod panieńskim nazwiskiem Figurska, jest polską aktorką, prezenterką i polityczką, urodzoną w 1978 roku w Elblągu. Popularność zyskała dzięki roli Ewy w serialu "M jak miłość". W młodości próbowała sił w konkursach piękności, zdobywając w 1999 roku tytuł Miss Mazowsza i startując w wyborach Miss Polski. Z czasem zaangażowała się w politykę, zasiadając w Sejmie i przez krótki czas pełniąc funkcję ministra kultury. Jej mężem jest aktor Michał Chorosiński, z którym ma sześcioro dzieci. Małżeństwo przeszło poważny kryzys, gdy aktorka odeszła do innego mężczyzny i urodziła mu syna, jednak para ostatecznie pogodziła się i odbudowała swój związek.

Dominika Chorosińska i głośny wywiad dla TV Trwam

Pojawienie się Dominiki i Michała Chorosińskich w programie "Jak wygrać małżeństwo" w TV Trwam wywołało lawinę komentarzy w internecie. W trakcie audycji małżonkowie udzielali rad, jak zbudować trwały związek i jak radzić sobie z kryzysami w relacji.

- Jeżeli jest źle między małżonkami, to jak może być dobrze w dalszych relacjach? Dzieci to widzą, pewnie gdzieś tam cierpią, z tego powodu tracą poczucie bezpieczeństwa, więc tutaj jest pełna zgoda co do tego, że relacje małżonków są bardzo ważne. Ale kluczowe pytanie jest, jak to zrobić? - powiedział Michał Chorosiński.

W trakcie wywiadu posłanka zaznaczyła, że fundamentem udanego małżeństwa jest duchowość, a kluczem do sukcesu jest regularne przyjmowanie Komunii Świętej, częsta spowiedź i praca nad własnym sumieniem. Wspomniała również o znaczeniu poczucia humoru w związku. Dodatkowo zasugerowała, aby kobiety powiesiły nad łóżkiem dziecka karteczkę, która przypominałaby im, że to mąż jest najważniejszym mężczyzną w ich życiu, podkreślając, że miłość rodziców jest podstawą rodziny i ma bezpośredni wpływ na dzieci.

Dominika Chorosińska grała w "M jak miłość". Później była minister kultury. O jej życiu prywatnym plotkowała cała Polska!

Siostra dominikanka broni Dominiki Chorosińskiej. Internauci: ale nie o to chodzi

Po emisji programu internauci ostro skrytykowali Dominikę Chorosińską, zarzucając jej obłudę i hipokryzję w kontekście jej burzliwej przeszłości. W odpowiedzi na falę hejtu głos zabrała siostra Tymoteusza, znana dominikanka, która opublikowała obszerny wpis w mediach społecznościowych.

- Dziś trafiłam na komentarze dotyczące wywiadu, którego Dominika Chorosińska udzieliła razem ze swoim mężem na temat małżeństwa. I przyznam szczerze... zaskoczyła mnie skala brutalności tych komentarzy [...] Patrzę wyłącznie na człowieka [...] Naprawdę nie wiem, jak zachowałabym się w sytuacjach, których nigdy nie przeżyłam. Życie potrafi być bardzo pokorne. Potrafi boleśnie pokazać, że każdy z nas jest słaby, że każdy może popełnić błąd i że nikt nie ma gwarancji, iż zawsze podejmie właściwe decyzje. Dlatego z coraz większą ostrożnością oceniam innych. Bo wiem, jak łatwo jest wydawać wyroki z bezpiecznej odległości, siedząc przed ekranem. Nie twierdzę, że błędy nie mają znaczenia. Mają. Ale wierzę też, że człowiek ma prawo się podnieść, zmienić swoje życie, naprawiać to, co zniszczył, i dzielić się tym, czego nauczył się na własnych upadkach. Może właśnie osoby, które przeszły przez kryzysy, mają czasem najwięcej do powiedzenia o przebaczeniu, odpowiedzialności i walce o relację. Ja sama wiem jedno – nie jestem nieomylna. I dlatego chciałabym, żebyśmy byli wobec siebie trochę bardziej miłosierni i trochę mniej skorzy do wydawania wyroków. Bo życie naprawdę uczy, że nikt z nas nie jest ponad błędami. A każdy z nas potrzebuje czasem nie potępienia, ale drugiej szansy - napisała dominikanka.

W odpowiedzi na argumenty internautów, którzy wskazywali na niespójność słów i czynów Dominiki Chorosińskiej, siostra Tymoteusza podkreślała, że jej intencją nie jest ocena całej osoby, lecz zwrócenie uwagi na potrzebę miłosierdzia i przebaczenia.

- Nie oceniam całokształtu bo go nie znam. Chodzi mi tutaj tylko o sens miłosierdzia i przebaczenia. Agresja mnie przeraża... - podsumowała.