Spis treści
Ewa Błaszczyk o stanie córki Oli. Aktorka zdradziła nowe informacje w wywiadzie
W 2000 roku życie Ewy Błaszczyk uległo całkowitej zmianie po dramatycznym wypadku. Sześcioletnia wówczas córka aktorki, Aleksandra, zakrztusiła się tabletką, w wyniku czego doszło u niej do niedotlenienia mózgu i śpiączki. Od tamtego dnia dziewczynka potrzebuje nieustannej opieki, a jej matka podporządkowała całe swoje życie walce o sprawność dziecka. Sytuację rodzinną dodatkowo skomplikowała śmierć męża artystki, Jacka Janczarskiego. Osobiste dramaty nie powstrzymały jednak Błaszczyk przed działaniem na rzecz innych. Aktorka powołała do życia fundację „Akogo?” oraz zainicjowała budowę klinik „Budzik”, które wspierają pacjentów przebywających w śpiączce.
Najnowsze informacje o obecnej kondycji Oli pojawiły się na antenie RMF Classic w audycji „Kayah Zaprasza”. Prowadząca program piosenkarka zapytała swojego gościa bezpośrednio o to, jak aktualnie czuje się jej córka. Ewa Błaszczyk udzieliła bardzo szczerej odpowiedzi, z której wynika, że rodzina nadal musi mierzyć się z wieloma wyzwaniami.
Ola jest jak gdyby wybudzona, ale bardzo uszkodzona neurologicznie. Chodzi o odbudowę zniszczonych połączeń neuronowych – wyjaśniła aktorka.
Na co liczy Ewa Błaszczyk w leczeniu córki? Zdradziła swoje dalsze plany
Przez minione dekady bliscy Aleksandry wspólnie z lekarzami testowali rozmaite sposoby na poprawę jej kondycji zdrowotnej. W swoich poszukiwaniach wykraczali daleko poza standardowe procedury medyczne i sięgali po rozwiązania oparte na najnowszych zdobyczach nauki. Podczas wywiadu Kayah zapytała aktorkę, czy na przestrzeni tylu lat zdarzyły jej się momenty zwątpienia i utraty nadziei. Ewa Błaszczyk kategorycznie temu zaprzeczyła.
Nie. Nauka ogromnie poszła do przodu. Próbowaliśmy komórek macierzystych, stymulatora. Szukamy dalej – przyznała.
Rozmówczyni Kayah otwarcie przyznaje, że dotychczasowe wysiłki nie przyniosły jeszcze upragnionego przełomu w leczeniu. Mimo to artystka absolutnie nie zamierza składać broni. Obecnie skupia się głównie na zachowaniu organizmu córki w optymalnej kondycji. Takie podejście ma zapewnić Oli gotowość do podjęcia innowacyjnych terapii w przyszłości, gdy tylko badacze opracują skuteczną metodę pozwalającą na poprawę jej stanu zdrowia.
Chcemy utrzymać Olę w jak najlepszej formie, żeby mogła skorzystać z czegoś, co się pojawi. Próbowaliśmy różnych dróg, ale to wciąż za mało – mówiła Błaszczyk.