Hotel Paradise 12 - co wiadomo?
Trwająca dwunasta edycja "Hotelu Paradise" wprowadziła wiele nowości, które prawdopodobnie będą kontynuowane w trzynastej odsłonie. Zmieniła się prowadząca - program prowadzi Edyta Zając. Uczestnicy zamieszkali w nowej, luksusowej lokalizacji w Tajlandii, a główna nagroda pieniężna, zgodnie z oczekiwaniami widzów, wzrosła do 200 tysięcy złotych. Zmiany objęły również zasady rozgrywki, aby uczynić ją mniej przewidywalną. Rajski Bóg zyskał realny wpływ na bieg wydarzeń poprzez wysyłane listy, co urozmaica ceremonie eliminacyjne. Jednocześnie, usunięcie Rajskiej Wyroczni i spotkań z lektorem dało uczestnikom więcej przestrzeni do samodzielnego planowania strategii. Pojawił się też nowy format "Rajskich Reporterów", w ramach którego Dominik i Kuba (uczestnicy 8. edycji) dostarczają widzom dodatkowych materiałów zza kulis za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Hotel Paradise 12 - kontuzja Andrzeja wszystkimi wstrząsnęła
Andrzej choć dla wielu wygląda jak trener personalny, na co dzień pracuje jako maszynista. Jak jednak zaznacza, jego ciało jest dla niego bardzo ważne, dlatego też o nie dba. Do programu choć przyszedł po pieniądze, nie ukrywa, że jest otwarty na relacje i miłość. Szybko wpadli sobie w oko z Magdą, z którą łączył ich nie tylko podobny wiek, ale również podejście do życia. Mężczyzna nie ukrywał, iż chciałby ją bliżej poznać, aby porozmawiać na poważniejsze tematy. Nikt się jednak nie spodziewał tego, co później nadeszło.
Uczestnicy trenowali do konkurencji, której nagrodą był przywilej oraz randka. Andrzej podczas treningu wykonał konkretny ruch nogą, co się okazało kiepskim wyjściem. Mężczyzna szybko zaczął alarmować, że czuje spory ból w okolicach pachwin i nie wie do końca, co się dzieje.
- Kontuzja, jaką tutaj widzieliście, ten strzał, to nie jest nic kręcone, w sensie podkręcane i w ogóle. Tak faktycznie było. Coś stało się z pachwiną. Nie wiem, czy to jest dwójka, czy to jest krawiecki. I musi zobaczyć to lekarz [...] Sprawa jest dosyć poważna. Całe życie nie miałem żadnej kontuzji, czy to na sportach walki. Wiadomo, nieraz obita gęba, tam pluło się krwią. Normalka siłka, pospinane mięśnie, to jest normalne. Ale coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz w życiu i to jeszcze w hotelu Paradise i to jeszcze w Tajlandii. No nie, na takim wyjeździe. Powiem wam, to jest taki pech - powiedział w swoich mediach społecznościowych Andrzej chwilę przed emisją czwartkowego odcinka (12 marca 2026 roku).
Czy Andrzej odejdzie z Hotelu Paradise 12?
W najnowszym odcinku Andrzej skonsultował się z lekarzem. Okazało się, że ma dosyć poważnie naciągnięty mięsień. Rozważał powrót do Polski, ale na razie podjął decyzję, że zostaje w Tajlandii, choć wie, iż musi się oszczędzać.
- Lekarz powiedział, że jestem na ten moment kaleką. Mam naciągnięty mięsień, ale nie jest zerwany. Wszystko do obserwacji. Jak będzie obrzęk, to mam wziąć leki przeciwzapalne - powiedział Andrzej w programie.