Kasia S z "The Traitors" reaguje na ataki innych uczestników. Wprost opowiedziała o swoich relacjach w programie i pomówieniach

2026-04-24 11:19

Kasia Szopińska nazwana przez fanów "Kasią Lay's" (częste kadry jak jadła chipsy tej marki - przyp.pd) nie miała łatwo nie tylko w "The Traitors. Zdrajcy", ale również w trakcie emisji show. Popadła w konflikt z dwiema, innymi uczestniczkami, które regularnie wytykają jej wszystko w mediach społecznościowych. Kasia postanowiła zbiorowo na wszystko odpowiedzieć.

Kim jest Kasia Szopińska i jej historia w "The Traitors: Zdrajcy"

Kasia Szopińska była uczestniczką 3. edycji "The Traitors:Zdrajcy". Dziewczyna na co dzień pracuje jako seksuolog i postanowiła sprawdzić się w tym reality show. Nie ukrywała, że poniekąd rozumie tę grę, ale momentami gubiła się przez zachowanie innych uczestników. W pewnym momencie wpadła w dosyć spory konflikt z Izą oraz Dorotą. Ta pierwsza uważała, że Kasia wszystkich podrywa i nosi zbyt kuszące ubrania. Ta druga za to sądziła, iż seksuolożka podrywa jej męża, a ten poniekąd ulega jej zalotom. Doprowadziło to do napięć nawet w programie, gdzie dziewczyny atakowały Kasię. W pewnym momencie, gdy została ona wyeliminowana przez "Zdrajców" - bliźniaczka Chojnacka i tak z niej kpiła podczas różnych narad. 

Kasia S jest regularnie atakowana po programie przez Izę oraz Dorotę w "The Traitors:Zdrajcy". Kobiety regularnie pytane o seksuolożkę, reagują pełną agresją w jej kierunku. W ich oczach nic złego nie robią - komentują tylko bieżące zdarzenia oraz pokazują swój pogląd. 

Kasia Szopińska reaguje na ataki ze strony koleżanek 

Gdy podczas "Areny" Kasia ponownie została zaatakowana, dziewczyna przestała kryć swoje oburzenie. Postanowiła nagrać zbiorową odpowiedź na niektóre argumenty "koleżanek". Nie rozumiała zachowania dziewczyn, które regularnie komentowały jej seksualność czy podejście do niektórych tematów. W jednym z komentarzy nawet zarzuciły, że dziewczyna miała intymne relacje z Igorem. 

- Po pierwsze, jest to oczywiście pomówienie, które z tego, co mi jest wiadome, może podlegać spokojnie pod paragraf. I jest to też pomówienie z tego typu, które raczej może być jedną z gorszych albo najgorszych, jakie można rozprzestrzeniać o drugiej kobiecie w przestrzeni publicznej. Po drugie, jeżeli chodzi o same kwestie organizacyjne, uważam, że cud jest taki, że mogliśmy chodzić sami bez opiekunów na dwójkę, ponieważ tak to jesteśmy na planie cały czas pilnowani, żeby czasem nie dochodziło między nami do jakiejś potajemnej komunikacji. Więc jeżeli ktoś byłby zainteresowany takimi rzeczami w przyszłym sezonie, to słuchajcie, nie wiem, bo nie starałam się też tak tego obejść. Może i by się dało, ale myślę, że byłoby bardzo ciężko. Po trzecie, z Igorem łączyły mnie czysto kumpelskie relacje na okrągłym stole. Też moje nawiązanie do jego osoby wzięło się stąd, że Iza po raz kolejny rzucała ci podejrzeń na to, że ja mogę być narzeczoną Igora. Gdzieś tam wahała się cały czas między mną a Magdą, bo Igor powiedział, że jego narzeczona jest blondynką, więc wiadomo, skoro są dwie blondynki na planie, no to któraś musi być tą narzeczoną - powiedziała Kasia. 

Kasia nie ukrywała, że widziała niechęć do siebie w programie i cokolwiek by nie zrobiła - to zostałoby to nadinterpretowane w programie. Wytknęła m.in. rozmowę o orientacji Maćka czy przeszukanie Tomka przez Izę. 

- Każdy z nas potrafił zrobić krok w tył, jeżeli powiedział coś, czego nie powinien. Nawet jeżeli ktoś w ten sposób myśli, to że mógł to po prostu zachować dla siebie albo poza kamerami. Tak jak ja zrobiłam odnośnie do Doroty, tak jak Jarek zrobił odnośnie do Pawła, tak jak Magda zrobiła ostatnio, też z tego, co wiem, na swojej arenie odniosła się do jakichś swoich słów. Tak, dlatego, bo jesteśmy skłonni do autorefleksji. Jesteśmy w stanie schować dumę w kieszeń i stwierdzić, że to nie było okej, po prostu. Pomijając już fakt, że wymyślając takie rzeczy można z****ć moje życie prywatne albo zawodowe i jeżeli ktoś to robi, nie zdając sobie z tego sprawy, to jest po prostu głupi, bo nie da się tego inaczej nazwać - mówiła Kasia.

Podsumowała, że ma swoje życie, które ono po prostu trwa, a program jest już dawno za nią. 

„The Traitors. Zdrajcy”: Kasia odpowiada Dorocie!