Spis treści
Bogate życie Mai Rutkowski i jej męża detektywa
Mająca 41 lat Maja Rutkowski jest czwartą żoną 65-letniego Krzysztofa Rutkowskiego. Była modelka w 2012 roku zdobyła serce starszego o ćwierć wieku detektywa. Ich losy skrzyżowały się, gdy celebrytka musiała wynająć jego biuro do pomocy. Od tamtego momentu są właściwie nierozłączni, a zaledwie rok później na świat przyszedł ich wspólny potomek, który otrzymał imię Krzysztof Junior.
Związek z kontrowersyjnym śledczym mocno odmienił życie 41-latki. Kobieta zmieniła swoje nawyki, zaczęła pilnować jadłospisu i dbać o regularny wysiłek. Szybko awansowała do pierwszej ligi celebrytów, dzięki czemu dziś z przyjemnością bryluje u boku słynnego męża na popularnych bankietach i imprezach.
Zakochani w ogóle nie kryją swojego ogromnego zamiłowania do przepychu. W internecie bezustannie dokumentują pobyty w najdroższych kurortach i dumnie obnoszą się ze świecącymi dodatkami, których wycena spokojnie dorównuje kosztom zakupu luksusowego mieszkania.
Zobacz również: Maja Rutkowski zdradza kulisy swojego małżeństwa. Tego nie wiedzieliśmy o Rutkowskich
Żona Krzysztofa Rutkowskiego traci paszport i rusza na Sri Lankę
Żona detektywa postanowiła odpuścić wygody i podpisała kontrakt na udział w trzeciej edycji „Królowej przetrwania”. Jeszcze przed wylotem spotkała ją niemiła niespodzianka, gdyż na lotnisku skradziono jej dokumenty. W tej sytuacji sprawną pomocą wykazał się jej mąż. Dzięki niemu Maja dotarła na Sri Lankę, aby rywalizować w naprawdę ekstremalnych warunkach.
Debiutancki epizod ukazał się w telewizji czwartego marca, ale gwiazdy formatu mogły obejrzeć go nieco szybciej na specjalnym pokazie. Kobiety żywiołowo reagowały na ekranowe wydarzenia. W wyśmienitych nastrojach seans spędziły Dominika Tajner, Izabela Macudzińska-Borowiak oraz Monika Jarosińska, wokół których cały czas rozbrzmiewał głośny śmiech.
Zobacz również: Ukochana Hakiela zalała się łzami w nowym show. Opowiedziała o awanturze przed wylotem
Maja Rutkowski gorzko podsumowuje pracę ekipy telewizyjnej
Zabawa nie udzieliła się jednak wszystkim. Maja Rutkowski podczas seansu siedziała z posępną miną, ponieważ wystąpiła na ekranie zaledwie przez parę minut. W rozmowie z serwisem Jastrzabpost.pl ostro skrytykowała telewizyjny montaż, żaląc się, że dwie godziny pracy na planie skurczyły się do ułamka sekund w finalnym materiale.
„Trochę jestem tą zapowiedzią i przedstawieniem mnie zawiedziona, bo nagrywaliśmy to około 2 godziny, a tam są tylko sekundy. Trochę, a nawet nie trochę, bo bardzo mi się nie podobało… […] Ale rozumiem, to jest program rozrywkowy” - powiedziała.
Krótki czas antenowy nie był jedynym powodem jej frustracji. Żonę detektywa rozzłościły głównie ramy, w jakich pokazali ją montażyści. Celowe zabiegi telewizyjne wypaczyły jej faktyczny wizerunek, co potraktowała jako działanie mocno na jej niekorzyść.
„Bardzo mi się nie podoba moja prezentacja, bo dużo tam powiedziałam, a trochę zostałam wyśmiana. [...] Nie gniewam się, ale powiem, że jestem rozczarowana i zażenowana. [...] Jest mi przykro po prostu… Myślę, że to jest nie fair” - stwierdziła Maja Rutkowski.